reklama

Wybranie

 

Istnieje też perspektywa innej odpowiedzi – tej która wiąże się z postacią Abrahama. Później ta sama odpowiedź padnie z ust matki Jezusa Chrystusa. Potem także z ust samego Chrystusa jako człowieka. Na bezkresnym pustkowiu Abraham słyszy wołanie: „Abrahamie, Abrahamie”. Jego odpowiedź brzmi: „Oto jestem”. Abraham zdobył się na to czego nie zrobił Adam. Stanął przed obliczem Boga, wiara sprawiła że w nim narodziło się nowe „ja”- „oto jestem”

Na wybranie odpowiedział wybraniem. Abraham sprzed odpowiedzi i Abraham po odpowiedzi nie jest tym samym człowiekiem. Lecz wciąż nie wie co z tego wszystkiego wyniknie. Mimo spotkania na pustyni Abraham wciąż bardziej wiedział kim Bóg nie jest niż kim jest. I ta wiedza negatywna będzie miała konsekwencje w jego życiu. Abraham swoje ludzkie doświadczenie przerzucał na wizję Boga.

 

Jest jeszcze jeden element rewolucji w Kościele w sensie kopernikańskim a mianowicie obecność tzw. teologii negatywnej w nowym katechizmie, czyli takiej która stwierdza że o Bogu możemy bardziej wiedzieć to kim On nie jest niż kim jest. W katechizmie trydenckim zasadniczo teologii negatywnej nie było. Jest w nowym katechizmie takie zdanie św. Tomasza: ”Mówiąc o Bogu nie możemy określić kim On jest ale wyłącznie kim nie jest i jakie miejsce zajmują inne byty w stosunku do Niego”.

 

Każdy z nas przekłada cudze słowo na język własnej wyobraźni. I także Abraham próbował przełożyć wezwanie Boga na język własnej wyobraźni. Abraham usłyszał: ”daj syna”. Dlaczego taka myśl w ogóle w człowieku powstała?  Bóg dał mu przecież jakąś obietnicę, wzbudził w nim nadzieję. Bo jak się potem okazało była to tylko pokusa samego Abrahama.

Jest to pierwsza pokusa religijna, którą ma człowiek spotykający Boga na pustyni. Pokusa „oddania syna”. Prawda żeby pokazać że cię kocham gotów jestem poświecić coś bardzo ważnego, coś bardzo bliskiego. To jest niesłychanie ludzkie. Jak się tej pokusie przyjrzeć bliżej – jest to pokusa wszelkiego totalitaryzmu. Jawi się ona jako pierwsza pokusa religii przeżywana  w świecie w którym nie ma dobrego Boga. To jest pokusa prawdziwie tragiczna: „daj syna” czyli zabij – wtedy udowodnisz że kochasz mnie ponad wszystko. Dajesz świadectwo. W imię religii zawieszasz moralność.

I tu w nowym katechizmie jest odpowiedź jak sobie z takim dramatem radzić, w trydenckim nie była ona tak wyraźna. Ta odpowiedz to teologia negatywna.

I tu wchodzi w grę obecność Kościoła. Kościół  to ci co wierzą, którzy mówią: „jestem”. Nie ma wiary samotnej, to wiara tworzy Kościół i w wierze jest miejsce Kościoła. Widać potrzebę kontroli ze strony teologii negatywnej a pośrednio ze strony braci którzy też wierzą. W Kościele możesz porównać swoją wiarę z wiarą innych ludzi. I w Kościele trafiasz na Chrystusa który powiada: „włóż miecz do pochwy”. To znaczy „kiedy chcesz dać świadectwo, sam idź na ten ołtarz ofiarny a nie syna posyłaj albo sąsiada co inaczej wierzy”.

 

Sens dramatu który przeżył  Abraham jest w gruncie rzeczy prosty. Bóg Abrahama to Bóg dzięki któremu masz to co ci najbliższe. To jest Bóg który cię wiąże z tym co ci najbliższe.

Perspektywa teologii negatywnej burzy pewność ale buduje myślenie. Odbiera złudzenie prawdy ale przez to do prawdy przybliża. Absolutne jest to że Bóg do nas mówi i to że jest dobry – to jest absolutne dobro, że każe nam wchodzić coraz wyżej i wyżej. A to co akurat widzisz , co potrafisz zobaczyć i jak to zobaczysz zależy od tego na który poziom wszedłeś. Jak jesteś przygotowany, jaki widzisz horyzont, jakie znasz krajobrazy, doświadczenia , historie.   

 

 

 

 

 

 

Tischner czyta Katechizm, Wydawnictwo Znak, Kraków 2000.

 

megimegi

megimegi

facebook