reklama

Obrazy Boga

 

„Deszcz bogów sypnął się z nieba na pogrzebie jednego Boga który się przeżył”. To są słowa Leszka Kołakowskiego który opisuje sytuację dzisiejszego świata. To właśnie jest problem – jakie wartości dziś zastępują Boga. Stajemy przed zadaniem mówienia o ludziach którzy w duszy noszą idee bezbożnego absolutu.

Otwieramy nowy rozdział Katechizmu – rozdział którego zresztą nie ma w katechizmie trydenckim. Tytuł tego rozdziału brzmi: ”Bóg wychodzi naprzeciw człowiekowi”. Oczywiście stary katechizm też mówił o Bogu który wychodzi naprzeciw człowiekowi. Ale tak zatytułowanego rozdziału nie ma.

 

Cytat z nowego katechizmu:„Na mocy swojego całkowicie wolnego postanowienia Bóg objawia się i udziela człowiekowi. Czyni to objawiając swoją tajemnicę, swój zamysł życzliwości, który odwiecznie przygotował w Chrystusie dla dobra wszystkich ludzi. Objawia w pełni swój zamysł posyłając swego umiłowanego Syna, naszego Pana Jezusa Chrystusa i Ducha Świętego”. Są to słowa o Bogu który jest absolutem. Każde ze słów tych zdań wymaga odrębnego komentarza ale skupmy się na absolucie który jest Bogiem i o którym się mówi że działa na mocy „wolnego postanowienia”. Czy pojęcie wolnego Boga mogło się znaleźć w katechizmie trydenckim? Tradycja chrześcijańska stale twierdziła że Bóg w relacji do człowieka jest wolny ale w czasach Trydentu nie wyszło to tak wyraźnie. 

 

Aby zrozumieć „Boga który jest wolny i wychodzi naprzeciw człowiekowi” trzeba najpierw przyjrzeć się rozmaitym absolutom bezbożnym które zawładnęły wyobraźnią współczesnego świata. Oczywiście musimy upraszczać aby osiągnąć poziom głębi konieczny do rozmowy.

Jednym z takich absolutów bezbożnych – a sprawa ciągnie się już od wielu wieków – jest rozum i śpiewający pochwały rozumu racjonalizm. Istnieją rozmaite racjonalizmy.

 

Kiedy w Bogu widzi się przede wszystkim rozum wtedy wolność oznacza rozumność. Być wolnym znaczy być rozumnym. Wolny Bóg czy wolny absolut to absolut rozumny. Jakie to ma konsekwencje? Skoro wolność Boga to jego rozumność to sam Bóg musi się rządzić zasadami rozumu. Nie może tworzyć kwadratowych kół , jest przewidywalny. Jeżeli ja jestem rozumny i On jest rozumny to możemy się jako rozumne istoty dogadać. Skoro Bóg jest rozsądny to nie może od człowieka wymagać rzeczy nierozsądnych. Żadnych nadzwyczajności. Wymaga tylko zwyczajnego, poczciwego życia. Ta myśl dochodzi aż ku takim stwierdzeniom, że na przykład Bóg nie wymaga specjalnego Kościoła, nie wymaga hierarchii, a także nie potrzebuje cudów, bo skoro jest doskonałym rozumem to przecież nie może sam siebie poprawić. Raz stworzył świat a teraz się już tylko przygląda. To jest koncepcja znana jako deizm. Ale deizm to tylko jedna z koncepcji rozumnego świata.

 

Co się dzieje wtedy kiedy człowiek zaczyna naśladować rozumnego Boga? Sam też chce się stawać absolutnie rozumny, rozsądny, porządny. Anglosaski purytanizm wywodził się z takiej koncepcji Boga. Wyprowadzał z niej ogromnie wysokie ale zdroworozsądkowe wymagania etyczne. We współczesnym świecie rozumność niekoniecznie musi mieć charakter boski. Może być absolutem w świecie pozbawionym Boga. Bo równie dobrze można uważać że Boga nie ma a reguły dalej respektować. Wówczas człowiek ich nie kwestionuje bo same w sobie staja się absolutem. A człowiek który tak ten świat postrzega bardzo dziwi się innym że postępują nierozumnie. Dla niego zło współczesnego świata będzie przede wszystkim działaniem nierozumnym, irracjonalnym, absurdalnym , sprzecznym ze zdrowym rozsądkiem. Wiara deistów ani wiara purytanów nie potrzebuje cudu. Jest to wiara, która się bez cudu obchodzi a nawet cud jej przeszkadza bo powiada że Pan Bóg nie potrzebuje sam siebie poprawiać.

 

Przejdźmy na drugi poziom rozważań. Wyobraźmy sobie absolut zupełnie innego typu. Absolut którego korzenie sięgają między innymi Kartezjusza. Bóg Kartezjusza jest przede wszystkim mocą. Wolność tego Boga to przede wszystkim moc. Jestem wolny kiedy coś mogę. A kiedy czegoś  nie mogę – to wolny nie jestem. Ten Bóg wyskakuje z więzów racjonalizmu. W świecie tego Boga jest miejsce na cuda, kwadratowe koła i góry bez dolin. To wszechmocny Bóg ustanawia fizykę tego świata. I może ja zmienić kiedykolwiek zechce. To On ustanowił matematykę rozumu ludzkiego ale sam nie jest poddany swoim dziełom. To oczywiście ma reperkusje w myśleniu o człowieku. Bo człowiek który ma taki absolut ,mimo woli naśladuje to co uznaje za absolutne. Co prawda ”jak kto nie posieje to nie zbiera” ale może w tym świecie bez reguł mnie się akurat uda i nie będę siał ale mocno się pomodlę i Pan Bóg sprawi że jednak będę zbierał, czyli manna z nieba.

 

A jak wygląda absolut bezbożny w tym świecie absolutnej wszechmocy? Otóż proponuje on człowiekowi życie jako grę. Mówi: „Człowieku sam sobie ustal reguły i graj wedle tych reguł”. Czymże jest polityka, czymże walka o władzę , czymże  jest demokracja. Państwo to tylko umowa. I to jedna z wielu , jedna z wielu gier. „Żebyś się  nie nudził wymyśliłem ci ekonomię. Graj!. Będziesz wygrywał pieniądze. Będziesz miał rozrywkę”.

 

Ale z tej rozrywki rodzi się doświadczenie niezwykłej satysfakcji. Doświadczenie tego, że mogę. Mogę ten świat zmieniać. Wartością staje się zmiana sama w sobie. Bo człowiek chce jednak stworzyć te góry bez dolin, chce ciągle potwierdzać że potrafi swój świat burzyć i kształtować na nowo. Nawet niszczy swój ludzki rozsądek, zdrowy rozsadek. Na tym się opiera cały fenomen dwudziestego wieku , wieku goniącego za zmianą. Mówimy że nie ma Boga w tym wieku ale możemy powiedzieć: jest absolut. I tym absolutem jest przede wszystkim wielka próba siły. Nietsche mówi: wola mocy.

 

Rozmawiamy o dwóch koncepcjach Boga - czy szerzej, absolutu. Jednej, w której Bóg czy bezbożny absolut, to przede wszystkim rozum , mądrość , porządek  i o tej drugiej koncepcji, w której Bóg czy może absolut jest przede wszystkim mocą a raczej wszechmocą.

Co na to nowy katechizm?

Katechizm, krótko mówiąc, o Bogu który wychodzi naprzeciw człowiekowi , powie: „kocham więc jestem”. ‘Amo ergo sum”  

 

 

 

 

 

 

Tischner czyta Katechizm, Wydawnictwo Znak, Kraków 2000.

 

 

              

megimegi

megimegi

facebook