reklama
reklama

Zdelegalizować black metal - to kwintesencja zła!

Zdelegalizować black metal - to kwintesencja zła!
Fot. Dustin Gaffke via Flickr, CC BY 2.0
reklama

W państwie prawa zakazane jest nie tylko mordowanie, ale i nawoływanie doń, nie tylko przestępstwo, ale i namawianie do niego. Polska zdaje się być takim właśnie państwem. Dlaczego więc w Polsce, państwie prawa, pozwala się, aby istniał nurt muzyczny, którego przesłaniem są anty-wartości, mogące wyrządzać realne szkody osobom, które z ową "sztuką" się zetkną? Dlaczego przyzwala się na to, ażeby legalnie wydawane były płyty, z których sączy się nienawiść, bluźnierstwo i chęć zniszczenia wszystkiego, co piękne i wartościowe? Nie potrafię znaleźć odpowiedzi na to pytanie. Wiem natomiast, że taki nurt w Polsce oraz niemal wszędzie na świecie istnieje i ma się, niestety, dobrze. Nazywa się Black Metal.

Pomalowane demonicznie twarze, odwrócone krzyże, pentagramy, świńskie głowy, czaszki, nabijane gwoździami skóry, ręce cięte żyletkami. Black Metal to muzyka, oraz narosła wokół niej filozofia/styl życia/ideologia, która swe początki ma w Skandynawii, ze szczególnym uwzględnieniem Norwegii. To tam, na mroźnych i mrocznych terenach, gdzie słońce jest nieco bardziej skąpe, aniżeli w innych krajach, powstała "sztuka", mająca już na swoim koncie niejedną ofiarę. Dzisiejszy black metal wyrósł przede wszystkim z tzw. drugiej fali black metalu, norweskiej właśnie. To zespoły takie jak Mayhem, Darkthrone, Immortal, Burzum są tymi, które przeważnie inspirują muzyków tworzących dzisiaj ów nurt. Z czego zasłynęła owa druga fala black metalu? 

W dużej mierze z mordów, samobójstw, podpaleń kościołów. Tych ostatnich doliczono się w latach 90 w Norwegii aż 50. Najsłynniejszym kościołem, który wówczas spłonął był Fantoft Stavkirke, datowany na rok 1150. Jego podpalenie było dziełem muzyka Burzum - Varga Vikernesa. Ten sam człowiek zamordował także wokalistę wspomnianego Mayhem. Owa zbrodnia nazwana została wówczas najbardziej brutalną w historii Norwegii. Za serię podpaleń oraz ów mord Vikernes został w Norwegii skazany na…25 lat więzienia. Obecnie cieszy się już wolnością.

Pierwszy wokalista Mayhem popełnił z kolei samobójstwo - w 1991 roku - poprzez podcięcie żył oraz strzał w głowę. Jego ciało odnalazł kolega z zespołu - Euronymous. W normalnej sytuacji taki człowiek miałby zapewne do końca życia traumę, stworzył płytę ku pamięci kolegi. Jednak nie w przypadku black metalu. Kolega bowiem zrobił zdjęcie zwłokom i umieścił je na okładce płyty. Plotki mówią też o pobraniu elementów czaszki w celu zrobienia z nich wisiorków dla członków zespołu.

Black metal z czasem rozwijał się coraz bardziej, dochodząc do ekstremum tak w warstwie lirycznej, muzycznej, jak i wizualnej. Stawał się też coraz bardziej popularny i deprawował coraz większe rzesze, przeważnie młodych, ludzi. Nie zapomniano także o mordowaniu, bluźnierstwach, profanacjach i wszystkim, co dla zdrowego psychicznie człowieka po prostu normalne nie jest.

Swego czasu jednym ze słynniejszych wydarzeń był w Polsce koncert grupy Gorgoroth. Pomijając już nawoływanie do nienawiści wobec chrześcijan, które pojawia się w ich tekstach regularnie, najbardziej znacząca była oprawa koncertu. Na scenie rozstawione zostały ogromne krzyże, do których przymocowano nagie modelki z workami na głowach. Kobiety oblane były krwią, a na krzyżach spędziły cały koncert. Sprawę piętnowało wiele polskich mediów, Polacy byli zszokowani incydentem. Oczywiście żadnych większych problemów z tego tytułu Gorgoroth nie miał.

Niklas Kvarforth, muzyk zespołu Shining, uwielbia z kolei okaleczać i niszczyć swoje ciało. Na jednym z koncertów fanom zostały wręczone żyletki, co wielu z nich popchnęło w stronę samobójstwa.

Nattramn z zespołu Silencer trafił natomiast do zakładu psychiatrycznego. Miał ciężko ranić w głowę dziewczynkę, którą zaatakował toporem. W zakładzie natomiast w ramach terapii dostał… syntezator, ażeby sztuka była dla niego terapią. Skoro do tej pory tworzona przez niego sztuka sprawiła, że dopuścił się takich czynów i trafił do szpitala psychiatrycznego - dość naiwnym wydaje się liczenie na to, że tym razem stanie się odwrotnie.

Oczywiście to tylko najgłośniejsze, znane wszem i wobec w mediach przykłady patologii, jakie mają miejsce wśród black metalowców. Bóg jeden raczy wiedzieć, ile tak naprawdę zła wydarzyło się z powodu tej muzyki. Osoby, które obcują z nią na co dzień i słuchają o diable, morderstwach, przemocy, najwidoczniej nie są na owe treści do końca odporne. Tym, co nader często przejawia się w tekstach, jest okultyzm. Możemy więc być pewni, że demony do osób słuchających tej muzyki mają nad wyraz łatwy dostęp.

Zwróćmy na końcu uwagę szczególnie na jeden aspekt. Przecież tego typu "twórczość" w jawny, ostentacyjny sposób nawołuje do agresji, nienawiści, pogardy, głównie na tle wyznaniowym, lecz także na tle rasowym, etnicznym, - istnieje podgatunek NSBM, którego twórcy inspirują się nazizmem. W wyniku działania "twórców" dochodzi natomiast do licznych przypadków agresji, morderstw oraz innych przestępstw. Jasnym jest więc, że powinna to być muzyka absolutnie zakazana. Dlaczego protestujemy przeciw pojedynczemu spektaklowi teatralnemu w Bydgoszczy, a nie potrafimy tym samym zaprotestować przeciwko całemu nurtowi muzycznemu, którego celem istnienia jest szerzenie zła, nienawiści i pogardy dla Chrześcijan? Dlaczego tak bardzo oburzamy się na działania ISIS, skoro na naszym własnym terenie działają tysiące ludzi, mających ochotę podpalać kościoły i gdyby nie strach przed więzieniem, mordowaliby zapewne chrześcijan podobnie, jak robi to tzw. Państwo Islamskie? Czy nie robimy nic tylko dlatego, że nic wielkiego jeszcze się nie wydarza? Może czas coś zmienić i zaprotestować w tej sprawie - żądać zakazu promowania tego typu muzyki?

Oczywiście wielu zaraz zaprotestuje, usiłując dowodzić, że przecież to sztuka jak każda inna i tak jak w Black metalu, tak i w disco polo znajdą się twórcy, którzy okażą się psychopatami. Absolutny błąd. Tylko Black metal jest gatunkiem, który pogarda, nienawiść i gloryfikacja zła wręcz konstytuuje. To twórczość, która dokonuje swoistej apoteozy zła i nienawiści. Tylko tutaj bez trudu znajdziemy teksty obrażające i ziejące nienawiścią do każdej istoty ludzkiej, na dodatek usiłujące kreować się na sztukę. Wystarczy w zwyczajnej wyszukiwarce wpisać hasło „Black metal” lub nazwy zespołów takich jak Tsjuder, Shining, Watain, czy wspomniane wcześniej Mayhem lub Gorgoroth, ażeby zobaczyć, czym faktycznie ów Black metal jest. A wszystko to dzieje się za pełnym przyzwoleniem prawnym. Poza osobami takimi jak Ryszard Nowak, który wielokrotnie nawoływał do bojkotowania koncertów i ukarania osób, które publicznie znieważają chociażby Pismo Święte – jak Nergal z Behemotha – nikt nie próbuje zmienić tego stanu rzeczy. Więcej – w Polsce istnieją zespoły, które jawnie nawiązują do nazizmu i holokaustu i najchętniej ramię w ramię stanęłyby z nazistowskimi oprawcami z Auschwitz, ażeby mordować Żydów. W interesie państwa jest zakazanie tego typu twórczości i mocne uderzenie w samo jej centrum. Jeżeli wyjdzie na jaw gigantyczny antysemityzm tych kręgów, może to wpłynąć nawet na postrzeganie nas na arenie międzynarodowej – Polska znów zostanie okrzyknięta jako kraj antysemicki.

Z pewnością problematyka tej muzyki to świetny temat dla naukowców. Warto byloby przeprowadzić badania, które dadzą odpowiedź na to, w jaki sposób, oraz dlaczego europejska cywilizacja upadła tak dalece, że ze swej kultury stworzyła anty-kulturę, pragnącą zniszczyć samą siebie. Wyhodowała na swoim ciele nowotwór, który teraz chciałby ją zabić. Co prawda obecnie na tyle niewielki, że wyrządza szkody jednak powierzchowne. W dalszej perspektywie jednak, w połączeniu z innymi czynnikami niszczącymi cywilizację europejską, może okazać się zabójczy. Oto, czym jest black metal - kwintesencją duchowej zgnilizny Zachodu.

Wróćmy na sam koniec jeszcze na chwilę do protestów. Środowiska katolickie, bliskie portalowi pch24.pl, rozpoczęły protest w przypadku zespołu Behemoth, którego jeden koncert został odwołany. Niestety jednak kilka dni temu osoby modlące się przed klubem w intencji nawrócenia członków koncertu były opluwane i atakowane słownie. Interweniować musiała policja. W państwie, w którym katolicy stanowią tak wielką przewagę, nikt nie ma odwagi do tego, by przeciwstawić się grupce satanistów, którzy obrażają wyznawców Chrystusa?! Drodzy! Połączmy siły i ostro, jednoznacznie zaprotestujmy przeciwko szerzeniu propagandy nienawiści, pogardy oraz diabła w naszym kraju! Zdelegalizujmy black metal!

Krzysztof K.

17.03.2017, 17:00

Najnowsze artykuły:

 
 
facebook