Jeden z litewskich historyków przekonany, że jeżeli wznowić potężne państwo na kształt Rzeczypospolitej lub Wielkiego Księstwa Litewskiego, do którego wejdą Litwa, Polska, Ukraina i Białoruś, to można skutecznie przeciwstawiać się Kremlowi - czytamy na portalu Jagiellonia.org.

Historyk Alwydas Nikżentajtis w wywiadzie dla portalu Delfi powiedział, że dla walki z Rosją potrzeba sojuszu geopolitycznego – Intermarium czyli Międzymorze, do którego wejdą Litwa, Polska, Ukraina i Białoruś, informuje Joinfo.ua.

Wg Nikżentajtisa, obecnie istnieje kilka rodzajów takiego sojuszu geopolitycznego: Intermarium od Bałtyku do Morza Czarnego; polska koncepcja ABC – Adriatyk, Bałtyk, Morze Czarne oraz koncepcja Jerzego Giedroycia – Ukraina, Litwa, Białoruś.

„Dla mnie zaś Intermarium najbardziej bliski pod względem treści do koncepcji Giedroycia. On nawet pochylał się nad tym, jaki w tym regionie ma być porządek po upadku komunizmu i ZSRR. Jego pomysł polegał na tym, że beż państw demokratycznych na Ukrainie, Białorusi i Litwie nie może istnieć również niepodległa Polska. Dlatego, jeżeli chodzi o mnie, to, z punktu widzenia Litwy, mogę powiedzieć to samo: bez demokratycznej Polski, Ukrainy i Białorusi nie może być też wolnej, demokratycznej Litwy”, — podkreślił historyk.

„I jeżeli mówimy o zmienionej sytuacji, nie możemy pomijać czynnika Rosji. Jednakże Rosja z aneksją Krymu uczyniła to, czego nikt w XX i XXI wieku nie oczekiwał. Nikt się nie spodziewał, że poprzez przemoc można zmieniać granice państwa, i w tym przypadku smutna przeszłość pierwszej połowy dwudziestego wieku nas dopada, zmusza się zastanowić i szukać możliwej alternatywy na czarną godzinę”, – zaznaczył.

ol/Jagiellonia.org