Według relacji świadka, pod kawiarnię w Równem podjechały trzy mikrobusy marki Volkswagen. Sprawcy mieli wywlec na ulicę wszystkich znajdujących się tam ludzi, w tym Ołeksanda Muzyczko i jego ochroniarzy. "Saszce Białemu" nałożono kajdanki i pobito, później świadkowie usłyszeli strzały. Portal Charivne.info, który podał informację o śmierci Muzyczko dodaje, że na miejscu znaleziono tylko jedno ciało - "Saszki Białego". Z kolei, według Russia Today, która powołuje się na ukraiński portal VSE, Muzyczko zginął w trakcie strzelaniny, do jakiej doszło w kawiarni. 

O liderze radykalnego ruchu nacjonalistycznego zrobiło się głośno, kiedy w Internecie pojawiło się kilka filmów jego autorstwa. Muzyczko  m.in. pokazywał karabin maszynowy na sesji rady w Równem i straszył, że użyje go przeciwko działaczom rewolucji. Na innym groził ministrowi spraw wewnętrznych Ukrainy, że go "zniszczy i powiesi jak psa, za nogi na bramie MSW", jeśli ten zechce go aresztować. Groził też prokuratorowi w Równem, który miał opory przy aresztowaniu człowieka oskarżanego o uduszenie kobiety.

"Saszko Biały stał się symbolem działacza Prawego Sektora, który był bardzo kontrowersyjny i którego łatwo było oskarżyć o metody faszystowskie" – komentował w Poranku WNET, Paweł Bobołowicz, korespondent Radia WNET na Ukrainie.

W sprawie morderstwa Muzyczki pojawiło się kilka wersji. "Pierwsza wersja mówi o tym, że Saszko Biały został porwany, razem z innymi działaczami Prawego Sektora z restauracji, a następnie zamordowany i wyrzucony na ulicę. Inna z kolei informuje, że dwa samochody zablokowały mu drogę po czym sprawcy wyciągnęli go z samochodu, skuli kajdankami, i po upewnieniu się, że nie ma na sobie kamizelki kuloodpornej oddali do niego kilka strzałów. Ta sytuacja na pewno nie przejdzie bez echa na Ukrainie i może spowodować dalsze skomplikowanie sytuacji politycznej" - oceniał Bobołowicz. 

Beb/Kresy.pl/Charivne.info/Radio WNET/Russia Today/Natemat.pl