W internecie nawet pojawiły się nagrania video z krzyżowania wyznawców chrześcijan, ale szybko zostały usunięte, zaś zachodni dziennikarze zaczęli przekonywać, że owszem, do krzyżowania może i dochodzi, ale na pewno nie podczas demonstracji przed pałacem prezydenckim w Kairze. Jednak portal WND dotarł do relacji, zdjęć i raportów egipskich prawników, którzy potwierdzają, że takie zdarzenia miały miejsce.

 

Informacja na ten temat ukazała się nawet arabskim wydaniu wiadomości stacji Sky News. W materiale korespondent wyraźnie stwierdził, że członkowie Bractwa Muzułmańskiego 8 sierpnia 2012 roku krzyżowali przeciwników Muhammada Mursiego na drzewach przed pałacem prezydenckim.

 

Jak poinformował portal WND, demonstranci wdarli się 8 sierpnia do siedzib prywatnych stacji telewizyjnych, w tym –Tawfiq Akasheh i zaatakowali znajdujących się w nich dziennikarzy. Świadkowie wydarzeń potwierdzili, że grupy związane z Bractwem przybyły pod siedziby stacji w specjalnych autobusach, a następnie zostały podzielone na sekcje i zablokowały wjazd oraz wyjazd z tzw. Media City.

 

Informacje o krzyżowaniu wyznawców Chrystusa w Egipcie podały także inne arabskie media, zaś relacja korespondenta Sky News szybko zniknęła z sieci.

 

Jak relacjonowała gazeta El Balad, przeciwnicy obecnego prezydenta protestujący 8 sierpnia przeciwko zamykaniu niezależnych wydawców medialnych, zostali zaatakowani przez zwolenników Bractwa kijami, nożami i koktajlami Mołotowa, niektórzy z nich byli krzyżowani na drzewach. W wyniku tych aktów zginęły dwie osoby, a kilkadziesiąt innych zostało rannych.

 

Co ciekawe, najbardziej wpływowa instytucja islamska w Egipcie - medresa Al Azhar - wydała już fatwę, wzywającą do nasilenia przemocy wobec uczestników demonstracji antyprezydenckich, zaplanowanych na 24 sierpnia. Wielu ekspertów uważa, że nasilenie ataków ze strony Bractwa Muzułmańskiego jest częścią kampanii zastraszania przeciwników szariatu.

 

eMBe/wnd.com, algemeiner.com/pch24.pl