reklama
reklama

W akcji „szkoła przyjazna rodzinie” chodzi o władzę religijnego ugrupowania nad świecką szkołą

W akcji „szkoła przyjazna rodzinie” chodzi o władzę religijnego ugrupowania nad świecką szkołą
Fot. Radosław Cetra, Wikipedia
reklama Magdalena Środa znowu szczuje przeciw akcji antygenderowej. Tym razem przekonuje, że w akcji „szkoła przyjazna rodzinie” chodzi o władzę Kościoła nad szkołą, i o ideologię.

Co nie podoba się Środzie w akcji Centrum Życia i Rodziny? Odpowiedź jest niezmiernie prosta. Otóż irytuje ją, że akcja promuje rodzinę. A ta jest dla niej złem, z którym w laickiej szkole należy walczyć. „Osobiście wolałabym, by państwowa szkoła, zgodnie z konstytucją, była nie tylko wolna od ideologii, ale również przyjazna młodym ludziom, którzy nie założyli jeszcze rodziny. By nie reprodukowała szkodliwych stereotypów i nie powielała przesądów dotyczących płci. Bo to one stoją często na drodze do rodzinnego szczęścia. By nie wychowywała w duchu tradycyjnej hierarchii i wykluczenia. By wszystkie dzieci oraz młodzi ludzie niezależnie od tego, czy pochodzą z rodzin tradycyjnych, czy niepełnych; "swojskich" czy "obcych", niezależnie od tego, czy są poczęte metodą in vitro, czy naturalną, były w szkole równo traktowane” - oznajmia Środa.

Nie jest jasne, kto sugerował, że w szkołach dzieci z in vitro mają być traktowane inaczej (choć część z nich jest traktowana inaczej, bo się je zamraża i przechowuje w butlach z ciekłym azotem) w szkołach, ani gdzie Centrum przekonywało, że dzieci z rodzin niepełnych są gorsze... Ale przecież fakty nie mają znaczenia, gdy chodzi o Środowe obsesje. A te są jasne. Kościół i arcybiskup Hoser. „Podejrzewam, że w określeniu "przyjazna rodzinie" mniej chodzi o rodzinę, a znacznie bardziej o tradycję. I mniej chodzi o przyjaźń, a bardziej o władzę (religijnego ugrupowania nad świecką szkołą). Dlaczego nie nazwać więc certyfikatu: "Szkoła przyjazna abp. Hoserowi", który jest patronem akcji?” - oznajmia Środa.

Etyk sugeruje też, że szkoła publiczna może promować wyłącznie lewacką wizję świata (którą ona sama uważa za jedyną obowiązującą”, a katolicy mają siedzieć w gettach. „Nie do końca też rozumiem, dlaczego Centrum Inicjatyw nie założyło sieci własnych szkół; można by w nich realizować założenia katolickiej wizji świata oraz rodziny, a jednocześnie uczciwie zarabiać na rodzicach, którzy tę wizję świata podzielają” - oznajmia.

I na koniec przekonuje, że istnieje coś takiego, jak rodzina homoseksualna. Problem w tym, że nic takiego nie ma. Tak jak nie ma kwadratowego koła.

TPT/Wyborcza.pl

2.04.2014, 8:26

Komentarze (35):

campeador Kwi 2, 2014, 9:23 rano

@arbiter
Już CI tyle razy tłumaczyłem, że VIII przykazanie nakazuje najpierw AFIRMACJĘ PRAWDY. A Ty na prawdę jesteś impregnowany. Więc przeciwko temu przykazaniu grzeszysz nieustannie. Zawodowo. Hipokryto.

campeador Kwi 2, 2014, 9:32 rano

@ arbiter
I znowu nakłamałeś. Obiecałeś, że nie bedziesz odpowiadał na moje wpisy.

Bartek Kwi 2, 2014, 9:40 rano

Panowie "gol" i "arbiter" przeprowadzają apoteozę prof. Środy. Piękne! Jak miło, że ma obrońców! Wszak niezwykle światły umysł! Równe traktowanie dla wszystkich! Pick me! Pick me! Oj, panowie. Pod tą patyną pięknych haseł niewiele jest, obawiam się...

campeador Kwi 2, 2014, 9:51 rano

@arbiter
Jestem ciekaw jak długo wytrzymasz...;-)
Dyskutowanie czy prowadzenie dialogu z kimś kto nie uznaje prawdy, szczególnie bytowej ("niczego nie możemy uczynić przeciwko prawdzie...") jest bezsensowne. Dlatego ja z Tobą nie prowadzę żadnej dyskusji ani dialogu bo to niemożliwe. Moimi uwagami staram się jedynie ograniczać zło jakie tu czynisz.

KEFAS1277 Kwi 2, 2014, 10 rano

Merytoryczna dyskusja z jakimś arbitrem???? Takie cuda niestety się nie zdarzają :-(( Ps. Arbiter, nie zapomnij dziś podskoczyć do MOPSu podpisać listę i daj odpocząć swoim biednym palcom. He, he:-)))

pokaż więcej komentarzy

Najnowsze artykuły:

 
 
facebook