reklama
reklama

Świąteczny seans nienawiści w TVN, czyli jak artyści chcą obalić rząd

Świąteczny seans nienawiści w TVN, czyli jak artyści chcą obalić rząd
screenshot TVN24
reklama

W świątecznym wydaniu "Faktów po faktach" TVN24 zaserwował nam prawdziwy seans nienawiści i pogardy. Zaproszeni goście, oczywiście na tle wielkiego zdjęcia pisanek, dyskutowali o tym, "co czeka polską politykę".

Anita Werner zaprosiła do programu przedstawicieli, a jakże, elit, ludzi kultury i sztuki: Jacka Fedorowicza, Krystynę Koftę oraz Mariana Opanię.

"Kraj stacza się w przepaść i żadne święta nie mogą mi pozwolić o tym zapomnieć! Mamy wyjść z Unii Europejskiej po to, by UE nie przeszkadzała prezesowi w rządzeniu."- grzmiał Fedorowicz. Następnie polski satyryk zaczął insynuować, że prezes PiS, Jarosław Kaczyński, działa na korzyść Władimira Putina i liczy na protekcję rosyjskiego przywódcy, a "na straży władzy prezesa będzie stała Armia Czerwona".

Pisarka Krystyna Kofta wieściła z kolei, że za cztery lata wyborów nie będzie, ponieważ "zmiecie ich wcześniej". Aktor Marian Opania, z wielkim wzruszeniem wyznał, że były prezes Trybunału Konstytucyjnego, prof. Andrzej Rzepliński jest jego bohaterem, bo "inni niestety pomarli", a Jacek Fedorowicz podał propozycję, jak ewangelizować, jak to określił, "lud pisowski", zapewne po to, aby zszedł na właściwą ścieżkę i zaczął popierać PO. Należy to robić "przy pomocy pytań, które mogą posiać wątpliwość", może w ten sposób uda się "pobudzić ich do myślenia".

ZOBACZ FRAGMENT NA TWITTERZE

A może obrońcy demokracji powinni pozwolić "ludowi pisowskiemu" głosować na kogo chce i przestać nim gardzić za odmienne poglądy? Może to właśnie była ta zła droga? Straszenie PiS'em (wówczas przy użyciu prowokatora, "Andrzejka spod krzyża", w spocie Platformy przedstawionego jako typowy wyborca PiS) zadziałał jeszcze w wyborach w 2011 roku, później Polacy przestali się na to nabierać. 

Nasuwa się pytanie, co to właściwie miało być? Świąteczny program komediowy? Może Jacek Fedorowicz na chwilę wrócił do swojej działalności? Aktorzy i pisarka, niestety, wyglądali jednak, jakby mówili śmiertelnie poważnie. Szkoda jedynie ludzi, którzy tego słuchają i w to wierzą.

yenn/TVN24.pl, Twitter, Fronda.pl

18.04.2017, 21:02

Najnowsze artykuły:

 
 
facebook