reklama
reklama

Stanisław Tym pokazuje swoją ignorancję i przy okazji pluje na ks. Longchampsa de Berier

Stanisław Tym pokazuje swoją ignorancję i przy okazji pluje na ks. Longchampsa de Berier
Stanisław Tym, który wciąż musi uzasadniać swoją obecność w „Polityce” dziś dał kolejny pokaz swojego ślepego oddania kapłanom postępu, i z właściwą sobie gracją opluł ks. Franciszka Longchamps de Beriera.

„Post, pokuta i troska o zbawienie wieczne dały się zapewne we znaki księdzu profesorowi Franciszkowi Longchamps de Bérier, członkowi zespołu ekspertów ds. bioetycznych episkopatu. Ogłosił on, że są tacy lekarze, którzy po pierwszym spojrzeniu na twarz dziecka wiedzą, że zostało ono poczęte z in vitro, bo ma „dotykową bruzdę” charakterystyczną dla „pewnego zespołu wad genetycznych”. Lekko zapachniało oryginalną wodą kolońską przechowywaną od czasów NSDAP i naszym kołtuństwem demonstrującym się dziś w licznych dyskusjach także poza Kościołem” - napisał Tym, który niestety nie wyjaśnił, co wypowiedź o wadach genetycznych ma wspólnego z NSDAP.

„Po kilku dniach ksiądz profesor zaczął tłumaczyć, o co mu chodziło, i pogrążył się do końca. Przekonywał, że celem jego wypowiedzi była jedynie dyskusja o zagrożeniach związanych z in vitro. Krótko mówiąc, jak się okazało, nie zrozumieliśmy troski księdza profesora, bo chodziło mu wyłącznie o szczęście dzieci i ich rodziców. W jego przekonaniu wśród dzieci z in vitro ryzyko wystąpienia wad genetycznych jest o 30 proc. większe niż w przypadku poczętych naturalnie. Byłoby dobrze wiedzieć, skąd wziął te dane i w którym kościele jest ten sufit” - dodał. A my odsyłamy Tyma nie do sufitów kościelnych, ale do badań publikowanych na łamach największych magazynów medycznych. To one, a nie listy lobby przemysłu reprodukcyjnego czy przemyślenia dziennikarzy „GW” są źródłem prawdy naukowej.



TPT/Polityka.pl

27.02.2013, 9:22
reklama

Komentarze (42):

bogdanusn Lut 27, 2013, 6:35 po południu

Dzieci tworzone w probówce częściej są narażone na uszkodzenia genetyczne i to jest fakt. Głównym mottem wypowiedzi ks. Longchampsa było uczciwe wskazanie, na występowanie i zagrożenie zewnętrznych cech dzieci dotkniętych wadą genetyczną. Robienie z ks. nieuka itp; jest nieuczciwe. Ludzie pozbawieni samodzielnego myślenia z podatnością na manipulację, tak się zachowują jak Pan Tym.

Stoneage Lut 27, 2013, 6:58 po południu

@bogdanusn - ksiadz de Berier wyraznie mowil o bruzdach po ktorych latwo poznac dziecko z invitro. Pokazcie mi te bruzdy! wezcie pare zdjec dzieciakow z IVF i pokazcie gdzie one sa ? takie to proste ale nie mozliwe do wykonania. De berier strzelil glupote i zamiast sie przyznac,brnie jak kazdy nadety bufon glebiej.

Azerate Lut 27, 2013, 7:36 po południu

Dobrze by wam zrobilo gdybyscie przestali bronic spraw nie do wybronienia, np. gościa który twierdzi ze dzieci z in vitro mozna poznac na 1 rzut oka po bruzdach na twarzy, naprawde

Anonymous Lut 27, 2013, 8:13 po południu

Popieram Stoneage. Longchamps mówi wręcz o "dotykowych bruzdach", a więc nie mówi o żadnych bruzdach - czy to fizycznych, czy "duchowych" - w sensie przenośnym. Jest oczywiste że chciał mówić o rzekomych bruzdach wykrywalnych.

Ponieważ nikt nie jest w stanie takich bruzd wskazać, tym bardziej ks. Longchampsa de Berier, widać że łgał w żywe oczy, postawił wszystko na naukowy blef mając na ręce same blotki, a puszył się jakby miał co najmniej American Airlines. (dwa asy w teksańskim pokerze) Wystarczająco się więc skompromitował jako naukowiec, by mówić o sprawie in vitro.

Bo tego, że dzieci z in vitro mają jakieś wady i że są obarczone większym ryzykiem nikt specjalnie nie podważa. Żadnemu przeciwnikowi in vitro nie chce się jednak rzetelnie sprawdzić z czego te wady wynikają - czy czasem nie z mrożenia, czy jeszcze z czego innego. Odrzucają metodę in vitro całościowo, mimo że może być nadal udoskonalana. Nie bez przyczyny otrzymała nagrodę Nobla, nawet jeśli ma wady.

Podsumowując - Longchamps strzelił idiotycznym blefem samobója. Oskarżanie go o dyskryminację dzieci z in vitro to przesada, bo nie usłyszałem jak dotąd od niego dyskryminujących słów, ale kłamanie w żywe oczy, wymyślanie sobie faktów naukowych jak owe "bruzdy" które "widać na pierwszy rzut oka" - za to wszystko powinien przynajmniej się wyspowiadać, jeśli nie zapłacić swoją reputacją naukową.

Boonki77 Lut 27, 2013, 9:08 po południu

Tym jest juz za stary aby czytac ze zrozumieniem, Ksiadz nie mowil ze wszystkie dzieciaki po invitro maja bruzde tylko ze dzieciaki z pewnymi wadami genetycznymi maja takie fizjonomie i mozna konkretna wade genetyczna po tym rozpoznac, ale tzreba miec mozg zeby rozumiec co sie czyta a TVN po prostu klamal.
Ksiadz sie mylil w innej kwesti lekarze nie zobacza tych dzieci, bo te pary zazwyczaj chcea miec ylko zdrowe dzieci i morduja je przed urodzeniem

pokaż więcej komentarzy

Najnowsze artykuły:

 
 
 
 
reklama

reklama

Najczęściej czytane

reklama

Najczęściej komentowane

reklama
reklama
facebook