reklama
reklama

Ślady krwi

Ślady krwi
Portret Jana Polkowskiego (autor Zbigniew Kresowaty/Wikimedia Commons)
Przez 50 lat działała posunięta do absurdu i groteski cenzura komunistyczna. Teraz działa cyniczna, szatańska cenzura wewnętrzna. Obawiam się, że jest jeszcze skuteczniejsza od ubeckiej i obejmuje coraz to nowe obszary – mówi dla Fronda.pl Jan Polkowski, autor książki „Ślady krwi”.

Kim w Pana powieści jest główny jej bohater Henryk Harsynowicz?

Główny bohater książki zbiera w swojej biografii przypadki lub szerzej – figury losu, które ukształtowały, zniszczyły lub po prostu przydarzyły się ludziom zamieszkującym tereny, które od czasu do czasu bywają Polską, aczkolwiek mają z tym spore trudności.

Przeglądając książkę „Ślady krwi” ma się wrażenie, że to nie fikcja literacka, ale wydarzenia autentyczne.

To komplement, więc dziękuję. Proza to nic więcej niż zajmujące opowiadanie historii. Historii, które w swojej fabule, języku, symbolice, rysunku postaci, zawierają prawdę albo próbują do niej dotrzeć, odnaleźć sens opisywanego czasu i ludzkich poczynań. Jeśli literatura ucieka od tych elementarnych powinności natychmiast robi wrażenie oderwanej od człowieka, którego los indywidualny zawsze spleciony jest z losem wspólnoty. Takie oderwanie, taka narcystowska ucieczka powoduje, że teksty wydają się być wymyślone na ciężkim kacu, z nudów lub dla pieniędzy.

W drugim rozdziale znajdujemy realistyczny opis obozu internowania w Białołęce. Czy słusznie się domyślam, że znajdują się w nim opisy wydarzeń, które osobiście podczas stanu wojennego Pana dotknęły?

Owszem, dotknęło mnie internowanie chociaż ze wstydem przyznaję – nie wiedziałem, że mundurowi trzymający mnie w więzieniu to ludzie honoru, którzy w ten sposób zmierzają szparkim krokiem do niepodległości. Ale „Ślady krwi” to powieść, więc oczywiste jest, że nie opisuję własnych przeżyć i osobistych refleksji na ten temat. Te być może opiszę kiedyś w pamiętnikach. Harsynowicz jest kimś zupełnie innym, jego osobowość, uczuciowość, rodzina, koleje losu nie mają ze mną nic wspólnego.

Ukazał Pan również rozterki głównego bohatera dotyczące opuszczenia Polski w 1983 r. Pan kraju nie opuścił, Henryk Harsynowicz – tak.

Służba Bezpieczeństwa, której profesjonalizm i patriotyzm doceniła niepodległa Rzeczpospolita, nie dopuściła do wydania mi zwykłego paszportu do końca istnienia PRL. Chłopcy Kiszczaka byli gotowi mi dać paszport, ale wyłącznie emigracyjny, bez prawa powrotu. Wypychanie Polaków z Polski to jedna z wielu zapomnianych zbrodni o dalekosiężnych i bolesnych konsekwencjach. Także dla tych, co zostali w kraju. Polska diaspora licząca około 20 milionów osób – to niepowetowany upust krwi, myśli i miłości. Demografowie policzyli, że gdyby nie dotknęło nas niemieckie i rosyjskie, komunistyczne i narodowosocjalistyczne ludobójstwo, wywózki i przymusowa emigracja, byłoby nas dzisiaj 60 milionów. Zważywszy na to, kogo mordowano i zmuszano do ucieczki przede wszystkim – było by to 60 milionów bogatsze o sól naszej ziemi, osobowości wybitne takie jak Baczyński, Gajcy, Witold Pilecki, Grot Rowecki, ojciec Maksymilian Kolbe, Józef Mackiewicz, Gustaw Herling-Grudziński i tysiące innych.

Jaką Polskę zobaczył Henryk Harsynowicz, gdy przyjechał na zaproszenie mec. Ksawerego de Vernon?

Akcja książki dzieje się współcześnie, w pierwszej dekadzie XXI wieku i trwa niewiele ponad miesiąc. W tak krótkim czasie – po 30 latach nieobecności – bohater zdołał się zaledwie otrzeć o dzisiejszą Polskę. Kątem oka zanotować kilka scen. Pochłania go zagłębianie się w przeszłość własną i rodziny. Szuka bowiem odpowiedzi na podstawowe pytanie – kim jest. Fragmenty Polski widać w tle, przy okazji podróży w głąb czasu. Zapewne nie mogą dać obrazu całości spraw, a nawet nie są reprezentatywne, ale to nie III Rzeczpospolita jest głównym tematem opowiadania. Jest przecież tylko fragmentem, jedną z warstw czasu, jednym z kontekstów samotnego zmagania się z sensem i przeznaczeniem.

W książce zaakcentowana jest polska pamięć o dawnych Kresach Wschodnich.

Przez 600 lat Polska oddychała wschodnim płucem, tam odnajdowała swoją misję, swoją natchnienie i poszukiwała przyszłości. W Wilnie, Krzemieńcu, Podhorcach, Kamieńcu Podolskim czy Nowogródku objawiała się siła polskiej kultury, języka, ducha. Po dziesięcioleciach urzędowego kłamstwa wschodnie dziedzictwo I i II Rzeczpospolitej staje się ponownie jednym ze składników mitu założycielskiego nowej konfederacji narodu polskiego. Proces odzyskiwania pamięci, tożsamości jest jednak trudny, przeszkadzają w nim, w różnym stopniu, niechętni nam sąsiedzi i znajdują niestety silne wsparcie wśród nas samych. Frakcja zaprzaństwa narodowego i polityki wstydu jest w postkolonialnych elitach bardzo żywotna i energiczna. Zważywszy na nasze przejścia podczas niemieckiej a zwłaszcza niemal 50 letniej sowieckiej okupacji, trudno się dziwić takiemu stanowi rzeczy.

Pana główny bohater nie kupił żadnej nowej książki od wielu lat. Tłumaczy to brakiem „zaufania do współczesnych autorów, którzy jego zdaniem wyróżniali się czymś więcej niż tylko brakiem osobowości i niechlujstwem językowym”.

Polska historia nie została dobrze opowiedziana. Polskie niepowtarzalne doświadczenie nie zostało przemyślane i opowiedziane Europie i światu w ciekawy sposób. A jest o czym opowiadać – przecież nikt w historii nie stworzył państwa podziemnego na taką skalę jak Polacy. Nikt pod totalitarnym butem nie zorganizował podziemnego ruchu wydawniczego porównywalnego z polskim, ani nie zrodził Solidarności. Żaden naród pozbawiony państwa nie wystawił czwartej armii świata walczącej na wszystkich frontach. Zmiażdżeni, zdradzeni i zdziesiątkowani wbrew realiom i logice odzyskaliśmy dwukrotnie niepodległość narażając się tak potężnym wrogom jak Niemcy i Rosja.

To smutne, że tych przygód, które się nam przytrafiły w drugiej połowie XX wieku, nie opowiedzieliśmy porządnie nawet samym sobie, swoim dzieciom i wnukom. Wprawdzie były obiektywne przeszkody – jeszcze niedawno nie tylko władza, ale i zastraszeni ludzie niszczyli pamiątki i bali się mówić. Nasi ojcowie i dziadowie palili dokumenty by przeżyć, uchronić rodzinę. Najważniejsze papiery rodzinne Polkowskich spaliła ciotka mojego ojca po zamachu bolszewików w 1917 roku. Dokument zwalniający tatę z sowieckiej niewoli (był wywieziony do łagru po powstaniu wileńskim w 1944 roku) był ukryty pod zdjęciem w albumie i przez lata nikt o tym nie mówił.

Przez 50 lat działała posunięta do absurdu i groteski cenzura komunistyczna. Teraz działa cyniczna, szatańska cenzura wewnętrzna. Obawiam się, że jest jeszcze skuteczniejsza od ubeckiej i obejmuje coraz to nowe obszary. Sztuka, kultura są kalekie i z tego powodu naród nie ma przejrzystego lustra, w którym może zobaczyć swój niezafałszowany los. W którym może przyjrzeć się swojemu stłamszonemu, pokiereszowanemu ale ciągle żywotnemu duchowi.

Dziękuję za rozmowę!

Rozmawiał Kajetan Rajski

24.04.2013, 16:55 reklama

Komentarze (3):

CzęstochowskiPoeta Kwi 24, 2013, 6:12 po południu

A co z obiecanym tekstem o tym handlu papieskimi błogosławieństwami?

Hiac Kwi 24, 2013, 9:50 po południu

Ciesze sie ze mnie pozdrawiacie,-MOWI FRANCISZEK ale WOŁAJCIE JEZUSA...tak dlaczego takiej radosci nie potrafia tłumy wydobyc ze swych ust...JEZUS ZYJE...POZDRAWIAMY CIEBIE NASZ JEZU CHWALA TOBIE...SERCA PAŁAJA..tego zycze Wszystkim uczniom JEZUSA CHRYSTUSA

Najnowsze artykuły:

Prawosławni radni nie chcą ronda „Żołnierzy Wyklętych”

Prawosławni radni nie chcą ronda „Żołnierzy Wyklętych” Działacze Forum Mniejszości Podlasia protestują przeciw temu, by jedno z białostockich rond miało upamiętnić „Żołnierzy Wyklętych”. Wszystko przez Romualda Rajsa „Burego”… Inicjatywę nazwania jednego z białostockich rond imieniem „Żołnierzy Wyklętych” podjęli posłowie PiS. Ale pomysł nie podoba się przedstawicielom Forum Mniejszości Podlasia (dalej: FMP), którzy uważają, że sformułowanie to jest zbyt ...

Franciszek: Kościół to szpital polowy dla ludzi zgnębionych i utrudzonych

Franciszek: Kościół to szpital polowy dla ludzi zgnębionych i utrudzonych "Świat jest pełen ludzi znużonych i utrudzonych, którzy czekają na Kościół, czekają nas. Naszym obowiązkiem jest do nich dotrzeć i dzielić się z nimi doświadczeniem wiary" - podkreśla papież. Papież wziął udział w konferencji poświęconej projektowi duszpasterskiemu "Evangelii gaudium".„W obliczu tak wielu potrzeb duszpasterskich, tak wielu próśb ze strony kobiet i mężczyzn, grozi nam, że się przestraszymy, zamkniemy się ...

Jerzy Jachowicz: Wystawianie papierowych pomników

Jerzy Jachowicz: Wystawianie papierowych pomników "Wyglądało to jak groteska. Większość z tych reporterów doskonale wiedziała, iż w gruncie rzeczy jest to kłamstwo, które z lekkością motyla wyskoczyło – nie pierwsze, nie ostatnie - z ust Ewy Kopacz". Przedziwna maniera wdarła się przebojem do polskich stacji telewizyjnych, szczególnie widoczna w programach informacyjnych, jak i specjalistycznych kanałach o tym profilu. I to zarówno do telewizji publicznej jak i wszystkich ...

Tusk przyjechał na otwarcie teatru i od razu trzeba było go ewakuować!

Tusk przyjechał na otwarcie teatru i od razu trzeba było go ewakuować! Donald Tusk przybył na otwarcie Teatru Szekspirowskiego w Gdańsku. Niestety od razu Biuro Ochrony Rządu nakazało wszystkim opuścić budynek, gdyż znaleziono podejrzaną...walizkę. O sprawie informuje portal trojmiasto.pl. Oto podczas roczystości z udziałem byłego premiera i pełniącej obowiązki minister kultury Małgorzaty Omilanowskiej, która rozpoczęła się o godzinie 17 w Teatrze Szekspirowskim doszło do ...

Rosyjskie cuda polityczne. Kandydat zdobył 105 proc. poparcia!

Rosyjskie cuda polityczne. Kandydat zdobył 105 proc. poparcia! To istne cuda, jakie zdarzyć się mogą jedynie w Rosji. Oto podczas głosowania w Petersburgu (niedziela) wybierano m.in. deputowanych w okręgach municypalnych i 10 kandydatów uzyskało ponad 100 proc. głosów O tym "cudzie" politycznym nie poinformował, żaden opozycjonista czy zagraniczne medium, ale sam przewodniczący Centralnej Komisji Wyborczej (CKW) Federacji Rosyjskiej Władimir Czurow. Podał on, że wykazała to "totalna kontrola" rezultatów ...

Polska, Litwa i Ukraina utworzyły wspólną brygadę!

Polska, Litwa i Ukraina utworzyły wspólną brygadę! Dziś o godzinie 17 w polskim Belwederze podpisano trójstronną umowę o powołaniu LITPOLUKRBIRG – wspólnej jednostki wojskowej Polski, Litwy i Ukrainy z dowództwem w Lublinie. W uroczystości, zgodnie z zapowiedziami, wziął udział Bronisław Komorowski oraz ministrowie obrony trzech zaangażowanych w projekt państw. Pomysł powołania wspólnej brygady polsko-litewsko-ukraińskiej powstał kilka lat temu. Wstępne porozumienie zawarto już ...

Rosja może się odłączyć od światowego internetu

Rosja może się odłączyć od światowego internetu Rosja będzie gotowa w każdej chwili odłączyć się od globalnej sieci internetu. Chce w ten sposób zapobiec ewentualnym „nieprzyjaznym” działaniom z zewnątrz, jak np. odcięcie przez USA od systemu adresów IP. Decyzje w tej sprawie mają zapaść na przyszłotygodniowym posiedzeniu Rady Bezpieczeństwa Federacji Rosyjskiej. Dziennik „Wiedomosti” podaje, że nie chodzi o całkowite wyłączenie internetu, ale o odcięcie rosyjskiego netu od sieci ...

Bronisława Komorowskiego straszak na Rosję

Bronisława Komorowskiego straszak na Rosję B. Komorowski chce za wszelką cenę pokazać, że jest graczem na arenie międzynarodowej. W wywiadzie dla „NYT” zapowiedział wystąpienie w Zgromadzeniu Ogólnym ONZ. Ma zgłosić deklarację skierowaną przeciw Rosji. Komorowski chce zmian w Radzie Bezpieczeństwa ONZ, ponieważ jego zdaniem "Narody Zjednoczone powinny zostać zreformowane po to, by była to instytucja zdolna do zajęcia się rzeczywiście istniejącymi zagrożeniami" – stwierdził. ...

Kard. Kasper: małżeństwo jest nierozerwalne! Ale...

Kard. Kasper: małżeństwo jest nierozerwalne! Ale... Kard. Walter Kasper z naciskiem podkreślił, że katolickie małżeństwo jest nierozerwalne. Wynika tak ze słów Chrystusa i Kościół nie może tego zmienić. Jednak rozwodnicy mogą żałować. Kard. Kasper, autor propozycji zmiany podejścia do rozwodników w nowych związkach mającego opierać się na „miłosierdziu”, podkreśla nierozerwalność małżeństwa. Purpurat mówi, że ta nierozerwalność wynika ze słów samego Jezusa Chrystusa, ...

reklama

reklama

Najczęściej czytane

reklama

Najczęściej komentowane

reklama

Wybrane artykuły

reklama
facebook