Fronda.pl: Jak ocenia Pan przygotowanie wniosku o postawienie Zbigniewa Ziobry i Jarosława Kaczyńskiego przed Trybunałem Stanu?

 

Prof. Wojciech Polak (historyk, UMK): To jest dla mnie coś niebywałego. To jest, po prostu, wykorzystywanie Trybunału Stanu do celów bieżącej walki politycznej, co świadczy o całkowitym upadku obyczajów politycznych w Platformie Obywatelskiej. Zarzuty kierowane wobec wspomnianych polityków są kompletnie bzdurne. Można postawić polityka przed Trybunałem Stanu, wystarczy tylko kwalifikowana większość sejmowa. Świadczy to, że w obecnej sytuacji politycznej państwo pęka w szwach. Donald Tusk nie radzi sobie z zarządzaniem całym kraju. Platforma chwyta się wszelkich metod, aby zdezawuować opozycję.

 

 

Praktyki rodem z PRL?

 

Oczywiście. Polska staje się powoli państwem totalitarnym. Mamy coraz więcej tego typu zagrywek. Ponadto, można odnieść wrażenie, że odbywa się jakaś skomplikowana gra polityczna, która ma na celu niszczenie opozycji i tępienie wolnego słowa. Jeżeli Piotr Staruchowicz, autor hasła „Donald, matole, twój rząd obalą kibole!” ma przedłużony areszt na kolejne 3 miesiące pod jakimiś zupełnie niepoważnymi zarzutami, to mamy typową metodę działania mającą na celu zastraszenie środowiska kibiców. Identyczne metody stosowano za czasów komuny. Teraz, żeby poprawić notowania rządu i pokazać, jaka ta opozycja jest straszna, próbuje się postawić Jarosława Kaczyńskiego i Zbigniewa Ziobrę przed Trybunałem Stanu. Do tego dochodzi jeszcze kontrolowanie przez partię rządzącą większości mediów.

 

 

A może to odpowiedź polityczna na zarzuty pod własnym adresem?

 

Tak, z pewnością można uznać to również za taką zagrywkę. Bardzo wiele zaniedbań było choćby ws. katastrofy smoleńskiej, a im więcej oskarżeń pojawia się pod adresem rządu, to rząd odpowiada różnymi przykrywkami. To typowa zagrywka PR-owska. Jak nie można działać merytorycznie, to odpowiada się „A u was Murzynów biją”, czyli wyciąganie jakichś niestworzonych historii, aby postawić przed Trybunałem Stanu liderów opozycji czy teraz sprawa Brunona K., zdaje się, że wykreowana przez słuzby specjalne.

 

 

Dziękuję za rozmowę.

 

 Rozmawiał Aleksander Majewski