reklama
reklama

Poseł Stanisław Pięta dla Frondy: Czy Tusk odpowie za zdradę dyplomatyczną?

Poseł Stanisław Pięta dla Frondy: Czy Tusk odpowie za zdradę dyplomatyczną?
Stanisław Pięta, żr. Fronda.pl
reklama

Luiza Dołęgowska, Fronda.pl: Brytyjski dziennik ,,Financial Times'' napisał, powołując się na informacje od dyplomatów UE dot.  rozmowy Kaczyński-Merkel, że szef PiS nie poprze kandydatury Tuska do Rady Europejskiej. FT wspomina o wystawieniu europejskiego nakazu aresztowania byłego premiera. Czy taki scenariusz jest możliwy?

Poseł Stanisław Pięta: Bez wątpienia Tusk ponosi odpowiedzialność za funkcjonowanie polskiego państwa w okresie, w którym pełnił funkcję premiera. Nadzorował polskie służby specjalne. Sytuacja, kiedy te służby nie mają pojęcia o rozkwicie olbrzymiej afery, w której oszukano kilkanaście tysięcy Polaków, w której okradziono Polaków na 850 milionów, której organizatorzy kupują linie lotnicze i nie składają deklaracji podatkowych, nie płacą podatków – czyli zupełnie nie przejmują się przepisami polskiego prawa finansowego i podatkowego, jakby byli przekonani, że nic im nie grozi, że są całkowicie bezkarni i że nie muszą zachowywać nawet najmniejszych pozorów.
Jeżeli polskie służby o tym nie wiedzą, to mamy do czynienia z sytuacją w której albo są to ludzie absolutnie niekompetentni i nieudolni, albo po prostu ludzie z tych służb byli faktycznymi organizatorami tej afery.
Donald Tusk, którego syn był również beneficjentem współpracy z panem Marcinem P., który w korespondencji z panem Marcinem P. posługiwał się fałszywą tożsamością, jest osobą postawioną w całkiem dwuznacznej sytuacji. My jesteśmy jeszcze na etapie przed przesłuchaniem pana Donalda Tuska, ale obszar naszej wiedzy i stan naszej wiedzy jest coraz większy.

Kiedy odbędzie się przesłuchanie pana Donalda Tuska przez komisją ds. Amber Gold?

W końcowym okresie prac komisji. Pozostaje jednak jeszcze inna kwestia – mianowicie kwestia odpowiedzialności Tuska za pozbawienie Polski wpływu na prowadzenie śledztwa w sprawie tragedii w Smoleńsku. Nie wiemy, na jakiej podstawie Polska zgodziła się na wycofanie polskich śledczych i prokuratorów, chociaż po tragedii sam prezydent Miedwiediew zapowiedział, że śledztwo będzie prowadzone wspólnie, chociaż obowiązywała umowa zawarta między resortami wojskowymi Federacji Rosyjskiej a Ministerstwem Obrony Narodowej, która dotyczyła właśnie katastrof wojskowych statków powietrznych.

Pojawiają się niezwykle ważne pytania:

Dlaczego nie wzięto pod uwagę zapisów tej umowy, tylko wybrano konwencje chicagowską? Dlaczego polski rząd zgodził się na takie rozwiązanie? Dlaczego wcześniej prowadzono rozmowy w moskiewskiej restauracji Dorian Gray po odprawieniu  tłumaczy - w rozmowach tych uczestniczył pan minister Arabski? Dlaczego w momencie konferencji pani generał Anodiny, w której obarczono odpowiedzialnością za katastrofę polskich pilotów pan Donald Tusk był na nartach w Dolomitach i pierwsza reakcja polskiego rządu nastąpiła po 24 godzinach, chociaż dysponowaliśmy już wtedy nagraniami rozmów z budki kontrolnej, z tego baraku, w którym pracowali rosyjscy kontrolerzy lotu - z nagrań tych wynikało, że przekazali polskim pilotom fałszywe informacje, mówiąc im kilkakrotnie – błędnie, że są na kursie i na ścieżce.

Polacy dysponowali już zapisem rozmów tych kontrolerów lotu i można było błyskawicznie skontrować kłamliwą narrację pani generał Anodiny – a tego nie zrobiono.

Czy między innymi i taki zarzut pojawi się wobec byłego premiera?

Moim zdaniem premier Tusk powinien ponieść odpowiedzialność za zdradę dyplomatyczną.

Jest to opisane w Kodeksie karnym Art. 129. ,,Kto, będąc upoważniony do występowania w imieniu Rzeczypospolitej Polskiej w stosunkach z rządem obcego państwa lub zagraniczną organizacją, działa na szkodę Rzeczypospolitej Polskiej, podlega karze pozbawienia wolności od roku do lat 10''.

Sytuacja, kiedy państwo polskie z niezrozumiałych powodów odstępuje od swoich istotnych, wręcz fundamentalnych praw w takich okolicznościach, jest niewytłumaczalna, w żaden sposób nie można tego uzasadnić. Jedynym racjonalnym przypuszczeniem jest właśnie przypuszczenie, iż osoby reprezentujące wówczas stronę polską , polski rząd, dopuściły się zdrady dyplomatycznej, a tą osobą, która bezpośrednio rozmawiała z Putinem, był były premier Donald Tusk.

Dziękuję za rozmowę

17.02.2017, 20:54

Najnowsze artykuły:

 
 
facebook