reklama

Ukazała się pierwsza książka dla dzieci o żołnierzach wyklętych

Ukazała się pierwsza książka dla dzieci o żołnierzach wyklętych
„Rycerze lasu” to książka o przygodzie, historii, odwadze widziana oczami młodych chłopców.

Książka „Rycerze lasu” poprzez "Scyzoryk młodego bohatera" opowiada historię Bartka, który po śmierci ojca poszedł do tych, którzy „ukrywają się w lesie”. Mimo ostrzeżeń matki „marzył, by zostać członkiem leśnego oddziału, spać w ziemiance, ukrywać się”. Polska, w której żył, nie była wolna, bo „miejsce Niemców zajęli Sowieci i teraz oni tu rządzą. A wszystkich, którzy walczyli o wolność w czasie wojny, chcą zamknąć albo zabić. Zwyczajnie boją się bohaterów” - tłumaczył sytuację Bartkowi jego starszy brat, leśny.

Przygodową historię, którą poznajemy w książce, czyta Maćkowi, który jest rówieśnikiem Bartka jego dziadek (na rysunkach łudząco podobny do Stanisława Oleksiaka, przesympatycznego prezesa Światowego Związku Żołnierzy Armii Krajowej, który napisał wstęp do książki). Ciekawe są dialogi chłopca z żołnierzami niepodległościowego podziemia, w tym wypadku z Basią, dziewczyną starszego brata:

- „Jakichś dwóch czerwonych zabłądziło, skróty chcieli sobie zrobić – uśmiech zniknął z jej twarzy – no, a jak już nas zobaczyli, nie było wyjścia, trzeba było podjąć walkę

- Czerwonych? - Bartek nie bardzo rozumiał.

- Tak mówiło się na Sowietów w czasie wojny, a teraz na wszystkich, którzy są na ich usługach. Wszystkich, którzy nie chcą wolnej Polski – mówiąc to, chwyciła Bartka za rękę i pociągnęła za sobą w kierunku obozu."

Przygody Bartka pokazują wrażliwego odważnego chłopca, który wchodzi w świat dorosłych ze swoją młodzieńczą naiwnością, którą chce np. wykorzystać nieznajomy, aby znaleźć obóz tzw. „bandytów”. Chłopak potrafi jednak skutecznie ostrzec przed obławą oddział partyzantów.

Maciek słucha tego, co czyta mu dziadek. Ciekawa była jego reakcja (co z uznaniem docenią rodzice, niemogący odgonić dziecka od komputera). Otóż wnuczek „włączył komputer. Pierwszy raz nie po to, by odpalić nową grę. W Internecie wyszukał obrazy do hasła „Żołnierze Wyklęci”... - czytamy. Co będzie dalej? Nie będę już pisał. Zostawię to czytelnikom. Tym bardziej, że przed nami "Tajemnica lasu", w której Franek "dowiedział się o najnowszej historii swojego kraju więcej niż na wszystkich lekcjach historii".

Jako ojciec trójki dzieci cieszę się z tej książki, jest dziś nam potrzebna. Uczy odwagi i charakteru. Do tego bardzo dobrze wydana (sztywna okładka, kredowy papier i kolorowe ilustracje). Dziękuję autorkom: Joannie Gajewskiej i Weronice Zagule, że podjęły się trudnego wyzwania. „Nie będzie tu smoków, księżniczek i czarów. Zabieramy Cię w podróż do prawdziwego świata”. I to jest siłą tej książki. Ważne jest również osobiste świadectwo prezesa Oleksiaka –  Żołnierza Wyklętego, opisane we wstępie książki.

 

Joanna Gajewska, Weronika Zaguła „Rycerze lasu”, Wydawca: Signum Temporis. Stowarzyszenie do Rzeczy, Wydawnictwo Kasper, Warszawa-Kraków 2013 r.

 

Uwaga! Spotkanie dla dzieci z autorkami książki odbędzie się w niedzielę 3 marca o godz. 12.30 w Domu Pielgrzyma przy parafii św. Stanisława Kostki, ul. Hozjusza 2 w Warszawie. Nie zabraknie również gier i atrakcyjnych zabaw dla dzieci.

 

Jarosław Wróblewski


27.02.2013, 23:45 reklama

Komentarze (28):

Schikaneder Lut 28, 2013, 10:07 rano

Zniesmacza mnie tego typu propaganda. Nie chodzi konkretnie o tę sprawę. Chodzi o sposób wpajania dzieciom bardzo wątpliwych przekonań w wieku, w którym są podatne na sugestię. Na tej samej zasadzie moich rodziców zapewne uczono o UB bohatersko walczącym z zaplutymi karłami reakcji.

Grzegorz222 Lut 28, 2013, 10:16 rano

@Schikaneder

Tak podchodząc do rzeczy, cały proces wychowania dziecka jest jedną wielką manipulacją.
Zatem zachodzi pytanie jak odróżnić manipulację od wychowania?
Odpowiedź jest bardzo prosta - po owocach.
Doskonale widać jakie owoce przyniosło wychowywanie w duchu komunizmu i nauka o bohaterach z UB, a jakie owoce przynosi wychowywanie w duchu patriotyzmu, wolności, niepodległości itp.
Nie należy zbytnio komplikować spraw bo to często wiedzie na manowce.

Schikaneder Lut 28, 2013, 10:23 rano

Tak podchodząc do rzeczy, cały proces wychowania dziecka jest jedną wielką manipulacją.
Zatem zachodzi pytanie jak odróżnić manipulację od wychowania?

W jakimś sensie tak. Tylko może należałoby zaszczepić - korzystając z podatności na manipulację - skłonność do sceptycyzmu i zadawania pytań?

Doskonale widać jakie owoce przyniosło wychowywanie w duchu komunizmu i nauka o bohaterach z UB, a jakie owoce przynosi wychowywanie w duchu patriotyzmu, wolności, niepodległości itp.

No jakie owoce dało wychowanie w "duchu patriotyzmu" - albo jak kto woli romantycznej bezmyślności?
To akurat "kolaboranci" z państwami rozbiorowymi stworzyli aparat niepodległej Polski, a nie ci którzy bezmyślnie zginęli w powstaniach. Pompowanie dzieciom do mózgu kultu śmierci i straceńczego bohaterstwa uważam za wysoce podejrzane.

Grzegorz222 Lut 28, 2013, 10:42 rano

@Schikaneder


Ja, w przeciwieństwie do większości komentatorów na Frondzie, jestem zdania, że np. Powstanie Warszawskie było największą klęską militarną w naszych dziejach, a dowódcy powstania powinni stanąć przed sądem. To nie ujmuje ani bohaterstwa samym powstańcom, ani nie przekreśla wychowania w duchu patriotyzmu. Powstańcy tak wychowani, byli karnym wojskiem, które rozpoczęło i zakończyło walkę na rozkaz.

Otóż, na poziomie tzw. popularnym i szerokim (szkoły i ogólny przekaz kulturowy) należy kształcić właśnie w duchu patriotyzmu. Czym innym jest jednak kształcenie elit politycznych. Elity bowiem, odebrawszy na wcześniejszym etapie ukształtowanie patriotyczne, muszą być dalej szkolone w prowadzeniu realnej polityki - od tego są właśnie elitami - po to, żeby nie dać się ponosić emocjom ale zimno kalkulować. Przy całej jednak zimnej kalkulacji, to właśnie wychowanie patriotyczne powoduje, że kierują się interesem własnego państwa i własnego narodu. Bez tej żelaznej podstawy, kierują się już tylko interesem prywatnym.

Schikaneder Lut 28, 2013, 10:55 rano

Otóż, na poziomie tzw. popularnym i szerokim (szkoły i ogólny przekaz kulturowy) należy kształcić właśnie w duchu patriotyzmu.

Wybacz, ale to brzmi trochę jak: "niech ciemniaki wierzą w głupoty, żebyśmy potem mogli to wyzyskać"

Przy całej jednak zimnej kalkulacji, to właśnie wychowanie patriotyczne powoduje, że kierują się interesem własnego państwa i własnego narodu. Bez tej żelaznej podstawy, kierują się już tylko interesem prywatnym.

A czymże jest interes państwa/narodu? Jaki interes ma obywatel amerykański w wojnie w Iraku? Jaki interes miał w I Wojnie Światowej?
Elity kierują się interesem elit. Kropka.

pokaż więcej komentarzy

Najnowsze artykuły:

Anna Grodzka o uchwale ws. Jana Pawła II: Jeśli zaczniemy przyjmować takie uchwały, staniemy się jak kraje arabskie

Anna Grodzka o uchwale ws. Jana Pawła II: Jeśli zaczniemy przyjmować takie uchwały, staniemy się jak kraje arabskie „W związku z kanonizacją polski Sejm nie powinien nic zrobić” - uważa Anna Grodzka. Podkreśla, że jeśli zaczniemy przyjmować "religijne uchwały", to możemy stać się jak niektóre kraje arabskie. Anna Grodzka w rozmowie z Natemat.pl argumentuje, że Sejm przyjmuje jedynie ustawy rocznicowe, a w przypadku kanonizacji nie mamy do czynienia z rocznicą. Podkreśla, że docenia zasługi Jana Pawła II, ...

Ekonomiści: będzie mniej pracy, wzrosną podatki

Ekonomiści: będzie mniej pracy, wzrosną podatki Eksperci oceniają, że rządowe plany doprowadzą do zmniejszenia ilości miejsc pracy. Wzrosną także podatki. Chodzi o „Wieloletni plan finansowy państwa 2014-2017”, który ma poprawić stan budżetu. Do dokumentu rządowego dotarła „Rzeczpospolita”. „Wieloletni plan finansowy” zakłada między innymi zamrożenie progów podatkowych. Budżet ma na tym zyskać ponad 6 miliardów złotych. Według Andrzeja Sadowskiego z Centrum Adama Smitha ...

Krzysztof Materna o abp Henryku Hoserze: Głosi słowo swoje zamiast bożego

Krzysztof Materna o abp Henryku Hoserze: Głosi słowo swoje zamiast bożego   Ks. Lemański od jakiegoś czasu znajduje w mediach coraz to bardziej egzotycznych obrońców. Ludzie, którzy na co dzień krytykują Kościół, teraz stają murem za księdzem-buntownikiem. W obronie ks. Wojciecha Lemańskiego stawali już dziennikarze „Gazety Wyborczej” i TVN24. Jego publicznych „spowiedzi” wysłuchiwała Monika Olejnik, z troską pochylała się Dominika Wielowieyska. Co ciekawe, gorliwymi obrońcami zbuntowanego księdza ...

Chiny staną się największym chrześcijańskim narodem

Chiny staną się największym chrześcijańskim narodem W ciągu 15 lat Chiny mają duże szanse stać się państwem, w którym będzie mieszkać największa liczba chrześcijan. Wyprzedzą Brazylię, Meksyk i Stany Zjednoczone, skupiając nawet 250 milionów wyznawców. Chiny są oficjalnie krajem ateistycznym; jednak coraz więcej obywateli chce wyznawać jakąś religię. Bardzo często decydują się na chrześcijaństwo. „Według moich obliczeń Chiny staną się największym chrześcijańskim krajem już wkrótce” ...

Cameron: Wielka Brytania to kraj chrześcijański

Cameron: Wielka Brytania to kraj chrześcijański Premier Wielkiej Brytanii David Cameron stwierdził, że Kościół anglikański powinien odgrywać w państwie większą niż dotychczas rolę, bo Wielka Brytania to "kraj chrześcijański", pomimo sekularyzacji. „Powinniśmy z większą ufnością mówić o chrześcijańskim statusie naszego kraju i zwiększać rolę organizacji religijnych” – napisał brytyjski premier w anglikańskim piśmie „The Church Times”, podaje „Rzeczpospolita”. Cameron pochwalił rolę ...

Jakub Szymczuk dla Fronda.pl: Karnowscy upolityczniają papieża. A przecież on łączył, a nie dzielił!

Jakub Szymczuk dla Fronda.pl: Karnowscy upolityczniają papieża. A przecież on łączył, a nie dzielił! Jan Paweł II dla znakomitej większości Polaków jest autorytetem, świętością. Na fali zbliżającej się kanonizacji bracia Karnowscy upolityczniają papieża To mi się nie podoba - mówi Jakub Szymczuk. Portal Fronda.pl: Co się nie podoba w okładce najnowszego numeru tygodnika „W sieci”, przedstawiającej Jana Pawła II, który „byłby wściekły na III RP”. Dlaczego ją krytykujesz? Jakub Szymczuk, fotoreporter „Gościa ...

Mieszkańcy Jasienicy nie chcą powrotu ks. Lemańskiego do parafii?

Mieszkańcy Jasienicy nie chcą powrotu ks. Lemańskiego do parafii? „Prosimy Ciebie, Ojcze Święty, pomóż parafianom w Jasienicy, ale i wiernym w Polsce”-napisali „mieszkańcy małej parafii z Jasienicy”. W liście pada jedynie prośba o wsparcie dla parafii. O co właściwie chodzi mieszkańcom Jasienicy? W liście napisanym do Papieża Franciszka zwracają się o pomoc, piszą o niszczącym wspólnotę i proboszcza biskupie H. Hoserze (faktycznie hierarcha jest arcybiskupem, a ...

facebook