reklama
reklama

Pobity przez policjanta trafi do więzienia!

Pobity przez policjanta trafi do więzienia!
reklama Dlaczego sąd zdecydował się ukarać Daniela Kloca, uczestnika Marszu Niepodległości, zaatakowanego przez policjanta?

Strona Bandyckapolicja.com opublikowała uzasadnienie skazania mężczyzny na 3 miesiące bezwarunkowego pozbawienia wolności, za "naruszenie nietykalności cielesnej funkcjonariusza":

 

Wtedy do Daniela Kloca podszedł funkcjonariusz Andrzej Czajka, który chciał dokonać jego zatrzymania. Podczas tej czynności Daniel Kloc zaczął się szarpać z funkcjonariuszem, był agresywny, nie stosował się do wydawanych poleceń, gdyż chciał zbiec. Wobec D. Kloca funkcjonariusz policji Andrzej Czajka zastosował środki przymusu bezpośredniego. (...)

 

Nadto Sąd zwrócił uwagę, iż wskazany świadek podawał, że zachowanie oskarżonego D. Kloca było agresywne, podczas gdy sam oskarżony w swoich wyjaśnieniach stwierdził, że jego zachowanie polegało na odepchnięciu ręki funkcjonariusza. Sąd tym samym dał wiarę zeznaniom pokrzywdzonego, który rzetelnie przedstawił przebieg zdarzenia i zdaniem Sądu nie miał interesu w tym, aby wyolbrzymiać zachowanie oskarżonego D. Kloca. Zwrócić, bowiem należy uwagę, że A. Czajka wykonywał w czasie zatrzymania oskarżonego obowiązki służbowe, podczas gdy sam oskarżony podejmował wszelkie działania do tego, aby nie zostać zatrzymanym. (...)

 

Zdaniem Sądu fakt, iż wyjazd był zorganizowany, (…) świadczy o tym, że potencjalne starcie z grupą przeciwną, czy też z funkcjonariuszami policji nie miała charakteru deklaratywnego, a było celowo zaplanowane. (...)

 

Wskazać jednak trzeba, że to, że przy oskarżonym Danielu Kloc nie został znaleziony żaden przedmiot, który mógłby zostać wykorzystany w starciu z grupą przeciwną, nie świadczy w żadnej mierze, że oskarżony D. Kloc naiwnie przybył do Warszawy. Zwrócić, bowiem należy uwagę, że – jak już zaznaczono – wyjazd był zorganizowany, a jego uczestnicy musieli przebyć długa drogę, aby wziąć udział w przedmiotowym marszu. (...)

 

Należy nadto stwierdzić, iż zeznania pokrzywdzonych /policjanci Andrzej Czajka KMP Mińsk Maz. i J. ********** z KP Warszawa Włochy/ w zakresie zachowania oskarżonych tuz przed zatrzymaniem, a polegające na agresywnym szarpnięciu za ubranie A. Czajki, przez oskarżonego D. Kloca i odepchnięciu ręki J. ********** przez oskarżonego M. ************* jest zbieżne i koresponduje co do zasady z wyjaśnieniami oskarżonych w tym fragmencie. Sąd w całości uwzględnił zeznania pokrzywdzonych.

 

Wyrok wydała sędzia Iwona Konopka. Jak przypomina Paweł Paliwoda, to właśnie do jej pracy w 2002 r. miał zastrzeżenia prof. Bogusław Wolniewicz (czytaj TUTAJ - przyp. red.)

 

O sprawie Andrzeja Czajki mówi Dariusz Loranty, nadkomisarz w stanie spoczynku, w rozmowie z portalem Fronda.pl: "Pies spuszczony z łańcucha potrafi ugryźć".

 

AM

3.12.2011, 16:06

Komentarze (29):

Holandia11 Gru 3, 2011, 4:35 po południu

Banda. I policja w osobie chuligana czajki i sąd w osobie konopki. banda. Ciekawe czy jakby skopali syna  konopki to też by zasądziła tak haniebny wyrok!

Aleksander Majewski Gru 3, 2011, 4:37 po południu

@Holandia11: Warto sprawdzić kim są rodzice aktywistów \"Antify\".

Marcin30006 Gru 3, 2011, 4:44 po południu

Czyli dostal wyrok za to, ze pani sedzia uznala, iz ¨oskarzony nie przybyl naiwnie do Warszawy¨ ?? 

Wjtk Gru 3, 2011, 5:08 po południu

Miejmy nadzieję, że apelacja której złożenie z pomoca adwokata zapowiedział skazany zostanie uwzględniona.

pokaż więcej komentarzy

Najnowsze artykuły:

 
 
reklama

Najczęściej czytane

reklama

Najczęściej komentowane

reklama
facebook