reklama
reklama

O. Józef Witko: Uraza to najniebezpieczniejsza pułapka złego ducha

O. Józef Witko: Uraza to najniebezpieczniejsza pułapka złego ducha
fot. intuitives/sxc.hu
reklama - Jeśli nie przebaczam, sam siebie krzywdzę. Ten człowiek może już dawno o mnie zapomniał, ale we mnie ta nienawiść będzie trwała i będzie mnie niszczyć – mówi dla Fronda.pl ojciec Józef Witko.

Co się dzieje z człowiekiem, który nie chce przebaczyć doznanych krzywd? 

Żeby Piotr i inni mogli zrozumieć, czym jest przebaczenie, Jezus opowiedział przypowieść o nielitościwym dłużniku. W tej przypowieści król daruje swemu słudze ogromny dług – 10 tysięcy talentów. Ale ten, któremu podarowano dług, nie mógł podarować stu denarów swemu współsłudze. Jezus mówi, że rozgniewany król kazał tego sługę wtrącić do więzienia, dopóki mu całego długu nie odda. Został on wydany katom. Analogiczna sytuacja ma miejsce, kiedy my nie chcemy przebaczyć bliźniemu – też zostajemy wydani katom. Owi kaci, to złe duchy, które mają dostęp do nas z powodu naszego zamknięcia sie, braku przebaczenia, na człowieka, który nas zranił. Złe duchy mogą nas wtedy dręczyć psychicznie (np. przez koszmary nocne, natrętne lub samobójcze myśli, niechęć do życia), mogą powodować problemy w relacjach, zgorzknienie, złość i gniew. Mogą także powodować różnego rodzaju problemy zdrowotne jak nadciśnienie, problemy z sercem, bóle głowy, bóle stawów, a nawet raka. Zdarzają się nawet przypadki opętania z powodu nienawiści, bo im częściej toleruję brak przebaczenia, który przeradza się w nienawiść, tym trudniej jest mi kochać i coraz większa jest władza złych duchów nade mną.

W swojej książce „Uzdrawiająca moc przebaczenia” pisze Ojciec, że uraza jest najniebezpieczniejszą  pułapką, jaką zastawia na nas zły duch

Uraza nas zamyka i na człowieka i na Boga. Bóg jest miłością, pisze św. Jan. A skoro tak, to w momencie dopuszczenia urazy do serca, zamykam się na miłość. Bóg nie tylko jest miłością, ale też i źródłem miłości. Zatem zamknięcie się na miłość jest poniekąd też zamknięciem się na Boga. Pułapka złego ducha polega na tym, że my często nie zdajemy sobie sprawę z tego, że uraza jest tak niebezpieczna. Wmawiamy sobie np.:  „mam prawo milczeć, mam prawo się do ciebie nie odzywać, bo mnie skrzywdziłeś, mam prawo być złym, mam prawo być urażonym, itd”. Uraza zamyka nam serce i osłabia miłość, aż w pewnym momencie stajemy się niezdolni do miłości. A przecież zostaliśmy stworzeni do relacji opartych na miłości i szacunku. A skoro tak, uraza jest bardzo niebezpieczną przynętą, która pozbawia nas możliwości okazywania miłości i szacunku, a tym samym doświadczania tego samego od innych. Kiedy Jezus mówi o czasach ostatecznych, to mówi, że pojawią się takie znaki, jak głód, trzęsienia ziemi, zaraza wojny… I dodaje: Ale to jeszcze nie będzie koniec, to będzie dopiero początek boleści (Mk 13,8).  Mówi, że koniec nastąpi wtedy, kiedy osłabnie miłość wielu. Ten opis wydaje mi się bardzo trafny, bo kiedy nie będzie miłości, to już nie będzie świata, zło go zniszczy – ludzie się pozabijają.

Dlaczego tak trudno przebaczyć?

Myślę, że główną przyczyną braku przebaczenia jest brak świadomości tego, jak jest ono ważne, czyli brak poważnego potraktowania słów Chrystusa o konieczności przebaczania. Szatan ma tak ogromny wpływ, że wydaje nam się, że brak przebaczenia sprawia jakąś ulgę w cierpieniu. Ale prawda jest inna – tak naprawdę to ja cierpię, nie zaś ten drugi człowiek. Jeśli nie przebaczam, sam siebie krzywdzę, sam siebie niszczę. Ten człowiek może już dawno o mnie zapomniał, ale we mnie ta nienawiść będzie trwała i będzie mnie niszczyć. Brak przebaczenia wynika też z pychy, bo pycha sprawia, że kiedy nie chcę przebaczyć, to czuję, że mam jakąś władzę nad tamtym człowiekiem. Mogę go kontrolować, może nie w rzeczywistości, ale w moim umyśle i mogę go z zemsty krzywdzić. To daje jakąś taką satysfakcję, którą zło bardzo wykorzystuje. Niekiedy wydaje nam się, że jeśli będziemy chowali  urazę, to będziemy chronieni i ten ktoś już więcej nas nie zrani. Jednak kiedy przebaczymy, to wówczas przede wszystkim sobie okazujemy miłosierdzie, bo przebaczając, odcinamy się od zgorzknienia, złych uczuć, gniewu i złości oraz nienawiści. O Anselm Grün podkreśla, że przebaczenie dotyczy doznanej krzywdy, więc kiedy przebaczam, odcinam się od tej krzywdy, a tym samym przestaję cierpieć.

Przebaczenie oczywiście nie jest łatwe, dlatego bez pomocy Jezusa jest ono niemożliwe (beze Mnie nic uczynić nie możecie J 15,5).  Ono jest łaską. A skoro tak, to muszę o nią prosić. Bóg  daje każdemu kto o nią prosi  – Proście, a otrzymacie (Łk 11,9). Kiedy uważamy, że sami potrafimy przebaczyć, może to być bardzo złudne. Tak było w przypadku biblijnego Józefa, który został sprzedany przez swoich braci. Jemu wydawało się, że przebaczył, a nawet zapomniał…

23.05.2014, 8:42

Komentarze (34):

Mohero Maj 23, 2014, 10:23 rano

Marku22, piszesz głupoty ale czujesz się "ponad Frondą". Nikt na Frondzie nie nawołuje do nienawiści do Jaruzelskiego ale też nikt nie chce aby pochować go na Powązkach. Na coś takiego nie zasłużył.
Do przebaczenia ponadto jest niezbędne naprawienie krzywd, postanowienie poprawy i ostatecznie zejście ze złej drogi.

To co piszę jest trywialne ale takim językiem do niektórych tutaj trzeba się zwracać.

jula Maj 23, 2014, 11:07 rano

Ten nieszczęsny Jaruzelski,będzie żył tak długo jak Pan Bóg zechce,nie wchodżmy w Jego kompetencje,Jego plan,nasza wolna wola pozwoli każdemu postąpić,jak Pan Bóg przykazał.

Mk Maj 23, 2014, 11:11 rano

Tylko czy nie jest to trochę jednostronne widzenie . Przecież mamy naśladować Mistrza , a w chwili próby , wobec tych co skazywali na śmierć - wymowne milczenie (trochę niestosownie , ale jakoś brzęczy mi w uszach powtarzana niedawno w mediach zbitka nienawistne milczenie ) ,a wobec oprawców - czyli wykonawców wyroku - "Ojcze przebacz , bo NIEWIEDZĄ co czynią " . Chyba nie da się tego sprowadzić to wszystko w porządku , cha , cha ,cha , jest fajnie , zapomnijmy , nie ma dobra , nie ma zła itp.

mtszymon Maj 23, 2014, 1:49 po południu

Dziękuję za ten tekst.
Dla mnie w idealnym czasie.
Inna sprawa, że, podejrzewam, za dwa tygodnie czas na niego znów będzie idealny.

Pozdrawiam.

login27 Maj 23, 2014, 3:47 po południu

Tylko czy można autentycznie przebaczyć i być otwartym człowiekiem, mając w świadomości przekonanie że muszę mieć poczucie winy za uczucie złości, muszę powiedzieć to i to Jezusowi, z tego muszę się cieszyć, a tamtym muszę się smucić, to już jest grzechem, a tamto jeszcze nie itd. Nie przypomina to wiary, ale raczej zespół DDA.

pokaż więcej komentarzy

Najnowsze artykuły:

 
 
reklama

Najczęściej czytane

reklama

Najczęściej komentowane

reklama
reklama
facebook