Niemcy zabrali Polakom córki, żeby je bić i gwałcić - zdjęcie
26.01.16, 17:30

Niemcy zabrali Polakom córki, żeby je bić i gwałcić

19

Niemiecki Jugendamt to instytucja, która zajmuje się rozbijaniem rodzin i łamaniem fundalemtanych praw ludzkich. Od lat Jugendamty odbierają rodzicom dzieci z byle powodu. Celują przy tym w uderzaniu w polskie rodziny. Polskie dzieci są wyrywane matkom, a następnie trafiają do Niemców, którzy wychowują ich "po swojemu".

Tym razem oprócz zwykłego dla Niemców łamania praw człowieka doszło jednak do jeszcze bardziej bestialskiej zbrodni. Polakom, którzy mieszkali w Hanowerze od 2009 roku, w listopadzie roku 2013 Jugendamt odebrał dwie córki, 4-letnią Julię i 7-letnią Wiktorię. Hitlerowski, pardon, hanowerski urząd postąpił przy tym w zgodnej ocenie pełnomocników Polaków po prostu bez żadnej podstawy. 

Co stało się z dziećmi? Trafiły do "rodziny zastępczej" Niemców. A ci bili je, gwałcili i najpewniej faszerowali lekami...

Rodzice podczas spotkań z dziećmi wydzielanych przez hitlerowskich, pardon!, hanowerskich urzędników, zauważyli, że na ciele dzieci są siniaki i skaleczenia. Dziewczynki zachowywały się też dziwnie, jakby były odurzone. Polacy zdecydowali się odebrać swoje dzieci z rąk niemieckich oprawców. W świetle nieludzkiego prawa niemieckiego dziewczynki porwali - i wrócili z nimi do kraju.

Dziewczynki trafiły w Katowicach do poradni psychologicznej. Lekarz uznał, że ich zeznania są wiarygodne: Były przez Niemców molestowane. 

Haniebnym procederem, którym para się instytucja Jugendamtu powinna zająć się polska dyplomacja. W ciągu 26 lat wolnej Polski prawa Polaków w Niemczech są nieustannie lekceważone. Wbrew umowom, nie naucza się tam języka polskiego, Polacy nie mają statusu mniejszości, a Jugendamty traktują polskie rodziny jak dostarczyciela ludzi, których można traktować przerabiać sobie na Niemców. Tej pogardzie trzeba położyć kres!

wbw

<<< JAK WSPÓŁCZEŚNIE POŚCIĆ. DOWIEDZ SIĘ!!! >>>


Komentarze (19):

anonim2016.01.26 18:49
Po co tam tkwicie kosztownej latrynie wracajcie z dziećmi do Polski rodacy... albo zapomnijcie o polskości bo czas nagli a Niemcom się śpieszy
anonim2016.01.26 19:01
Oj przyjdzie kara na Niemców, przyjdzie !!!!!
anonim2016.01.26 19:02
Miejsce Polaka jest w Polsce, nie u Niemców. Może i zdecydowana większość z nich to fajni ludzie, ale kiedy dochodzi do zderzenia rozkazu z etyką - wygrywa rozkaz. Tak mają. Po prostu trzeba o tym wiedzieć i koniec. Niemiec bez rozkazu nie zrobi nic. A już na pewno się nie wychyli. Nawet Angela Merkel nie robi nic bez rozkazu. Cała ta chryja z uchodźcami jest wbrew osobistej woli p. kanclerzyny. Jak obserwuję jej twarz ostatnio to takie mam cały czas wrażenie. Ona chyba po prostu robi to, do czego ją ktoś zmusza. Trudno mi sobie wyobrazić Niemca grającego taktycznie przeciwko Niemcom. Bo strategicznie - niemal wszyscy usiłujący Niemcy wzmocnić i zrobić z nich potęgę kończyli dość podle...
anonim2016.01.26 19:48
Tak, zmusza ja Soros I bogate zydostwo. Oni wszystkie banki trzymaja w swoich rekach, a wiec cale EU a Niemcy w swojej garsci przede wszystkim. Wraz ze skrajna glupota Pani Merkel to razem takie ma skutki a nie inne
anonim2016.01.26 21:11
Naziolskie kurwy ! A my jeszcze z nimi gadamy w sprawie uchodźców !
anonim2016.01.26 21:37
No to durne szwaby mają teraz to na co sobie zasłużyli! arabusy będą teraz gwałcić i bić ich dzieci, siostry, żony a może nawet ich samych, bo te durne pały chodzą nawet w szpilkach więc o pomyłkę nie trudno a same niemki są często bardziej męskie niż niemcy (celowa pisownia z małej litery by podkreślić brak jakiegokolwiek szacunku dla tego upodlonego i zadufanego narodu morderców i oszustów).
anonim2016.01.26 22:37
Nihil novi - przypomnijcie sobie tzw. dzieci zamojszczyzny...coś się zmieniło w tej kwestii? no może już nie są preferowane dzieci blond, a biorą wszystkie jak leci i tyle.
anonim2016.01.26 22:45
Krystyna
anonim2016.01.26 22:48
a kiedy "redaktorzy" frondelka nauczą się pisać poprawnie po polsku??? np co to jest "mieszlaki"? dlaczego nazwa miasta jest pisana z małej, zamiast z wielkiej litery? po jakiemu to jest: "których można traktować przerabiać sobie na Niemców"? a to tylko jeden, naprawdę krótki tekst..
anonim2016.01.26 22:54
Krystyna Nie Krysiu tak nie bedzie, tym razem polska rodzina bedzie chroniona, nie tylko przed wykluczeniem ekonomicznym, ale i przed nieludzka seksualizacja i pedalizacja polskich dzieci, tym razem germanska, potworna ideologia przegra Lewicowa zacieklosc nic nie pomoze, zobaczysz Krystyno
anonim2016.01.26 22:58
@Mareck76 Mam nadzieję, że '76 to nie jest twój rocznik.
anonim2016.01.26 23:00
Skoro to naziole, to każdy Polak za zachodnią granicą powinien być przez was traktowany jako zdrajca i degenerat.
anonim2016.01.27 0:10
w czerwcu referendum w UK na temat Brexitu - Szef Rady Eurosojuza Donald niemiecka gnida Tusk ostrzegł już, że "nie będzie kompromisu w sprawach, które są fundamentalnymi wartościami (UE), jak brak dyskryminacji i swoboda przemieszczania się".
anonim2016.01.27 2:10
1. Język polski jest nauczany - oczywiście dla tych dzieci, których rodzice zgłoszą takie zapotrzebowanie. 2. W Niemczech NIE MA mniejszości polskiej - była by, gdyby np. Szczecin znalazł się w granicach Niemiec.
anonim2016.01.27 10:16
@Klara (oporna uczennica Pańska) No to w Polsce też nie powinno być mniejszości niemieckiej, chyba że Berlin znajdzie się w granicach Polski.
anonim2016.01.27 12:37
Myślę że w ramach "wzajemności" powinno się zlikwidować instytucję "mniejszości niemieckiej" w Polsce. Na górnym Śląsku skąd od pokoleń pochodzę i gdzie mieszkam nie jest to błahy problem: konieczność instalowania dwujęzycznych tablic z nazwami miejscowości, dwujęzyczne Msze Św., dotacje dla "związków mniejszości", dopłaty do ich wydawnictw.
anonim2016.01.28 1:36
Tak to już jest, że czasem dla ochrony Praw Rodziny potrzeba Wojsk Lądowych, marynarki Wojennej oraz Sił Odstraszania Atomowego... 20 Dywizji Pancernych na granicy ze 'Szwabią' skutecznie ograniczyło by zakusy instytucji powołanych jeszcze za hitlera.
anonim2016.02.1 21:15
"Od lat Jugendamty odbierają rodzicom dzieci z byle powodu." No , raczej ze ściśleokreślonych powodów. Pierwszym powodem jest biznes. Za odebrane dziecko Niemcy każą sobie płacić. Wysokość opłat można określić jako rażąco zawyżoną. Wysokość taka, to nic innego jak urzędowe okradanie rodziców dziecka. Z tego Niemcy funkcjonujący w ramach Jugendamtów sobie bardzo dostatnio żyją. Co dają w zamian. W zamian dają nihilistyczną świadomość dziecku w prowadzonym przez siebie procesie odmóżdżania dziecka.
anonim2016.02.1 21:37
Berlin to nazwa czysto słowiańska. Tak jak Dęblin, Gogolin, Garwolin, Modlin, Lublin itd. Pas ziemi od Łużyc poprzez Berlin do Arkony to pas ziemi Słowian Połabskich, wyciętych , wymordowanych przez napierającą na wschód rasę germańską w VIII, IX, X wieku. Serbołużyczanie ( znaczna część należy do terytorium Niemiec, do dziś posługują się językiem słowiańskim a nie niemieckim, pomimo okupacji niemieckiej trwającej poprzez dziesiątki wieków. Pas ziemi Słowian Połabskich to pas etnicznie słowiański.