Marcin Palade - wielbiciel Putina i Noworosji w  Polskim Radiu - zdjęcie
11.01.16, 06:17

Marcin Palade - wielbiciel Putina i Noworosji w Polskim Radiu

16

Jednym z wiceprezesów Polskiego Radia ma zostać Marcin Palade znany głównie jako szef Polskiej Grupy Badawczej, oraz publicysta tygodnika Do Rzeczy i proputinowskiej Gazety Warszawskiej. Jest również związany z Ruchem narodowym. Palade słynie również z tego, że jego poglądy na temat Ukrainy można porównać z poglądami Dugina.


„Podobno polska i podobno dziennikarka” - tak na łamach „Warszawskiej Gazety” pisał Palade o Biance Zalewskiej, autorce relacji z Majdanu i wojny na Ukrainie, współpracowniczce m.in. Telewizji Republika. Palade zarzucił jej „plucie na polskość”, „rusofobię” i „banderofilię”. „Język i sposób formułowania myśli przez Zalewską musi przywoływać w pamięci „dokonania” z epoki Jerzego Urbana” - pisał szef Polskiej Grupy Badawczej. W tym samym tekście atakował za wyjazdy na Ukrainę posłankę Małgorzatę Gosiewską. Ten jakże szkalujący obie Panie tekst możesz przeczytać TUTAJ.

Wcześniej atakował Zalewską (a także Dawida Wildsteina i Pawła Bobołowicza) portal kresy.pl, którego potępił za to warszawski oddział Stowarzyszenia Dziennikarzy Polskich. „Portal kresy.pl opublikował nieprawdziwe informacje na ich temat, mające charakter donosu, oskarżające ich o „ukrywanie nazistów” - czytamy w oświadczeniu SDP. - Zostały one nagłośnione wśród rosyjskich separatystów - w konsekwencji czego traktują oni wspomnianych reporterów jako wrogów wojennych, a nie dziennikarzy. Działalność portalu kresy.pl w oczywisty sposób zagraża bezpieczeństwu fizycznemu dziennikarzy lub nawet ich życiu. Godzi też w konstytucyjną w Polsce zasadę wolności słowa. W naszej ocenie swoimi publikacjami kresy.pl dowodzą, że stały się narzędziem propagandy rosyjskich separatystów. Stanowczo przeciw temu protestujemy”.

Z kolei przed publikacją tekstów na kresy.pl jeden z prorosyjskich działaczy z Donbasu oskarżył Zalewską o walkę po stronie Ukraińców, a nawet torturowanie jeńców. W kontekście takich zarzutów słowa „paradziennikarska snajperka”, jak określił Zalewską Palade w swoim tekście nabierają szczególnego znaczenia. Ich konsekwencje, gdyby wpadła w ręce sił prorosyjskich mogły być poważne. „Na prorosyjskich i pseudokresowych stronach posypały się formułowane wprost apele o zabicie Bianki Zalewskiej i Małgorzaty Gosiewskiej, nieraz opatrzone pornograficznymi ilustracjami” – przypomina facebookowy profil „Rosyjska V kolumna w Polsce”.

Nawiasem mówiąc, w swoim tekście Marcin Palade krytykuje nie tylko „rusofobię”, „antyłukaszenkowską fobię” części elit politycznych. Sugeruje przy tym, że „obóz patriotyczny” (bierze te słowa w cudzysłów) działa na rzecz „ponadnarodowej struktury euroatlantyckiej”, której interesy są sprzeczne z polskimi. Warto przypomnieć, że tezę o wiecznej wojnie między kulturą eurazjatycką a atlantycką i Polsce, która pada ofiarą atlantystów głosi Aleksander Dugin, rosyjski teoretyk geopolityki, doradca Władimira Putina.

Z kolei Facebookowa Rosyjska V kolumna Putina pisze o Marcinie Palade: "Pan Palade jest związany z Ruchem Narodowym, jak wynika z przechwyconej korespondencji z Arturem Zawiszą, w której dopytuje się, czy jego wypowiedź w Radiu Maryja była wystarczająco korzystna dla Rauchu narodowego: http://download.cabledrum.net/…/fb…/api/558237697543988.html (wpis Artura zawiszy 2013-06-16 13:01:40). Marcin Palade jest publicystą niszowej "Gazety Warszawskiej", należącej do Piotra Bachurskiego. W swojej publicystyce Pan Palade opowiadał się przeciwko sankcjom wobec Rosji, za autonomią dla Polaków na Ukrainie czy przeciwko ochronie litewskiego nieba przez polskie lotnictwo."

DFC

Komentarze (16):

anonim2016.01.9 8:39
napisał DFC: donosik?
anonim2016.01.9 9:42
A ja uważam, że nie ma co popadać w histerię - wolę rusofila (nie mylić z putinofilem), który otwarcie dyskutuje o Rosji i Rosjanach niż ukrainofila, który nie widzi zagrożeń ze strony probanderowskich Ukraińców i wszystkich ośmielających się mieć odmienne zdanie odrzeka od czci i wiary. Trochę uczciwości redaktorskiej i obiektywizmu proszę.....
anonim2016.01.9 9:55
DFC jednak woli "banderofilską" Frondę :)
anonim2016.01.9 10:25
Postać jak i jej wybór jest dla mnie - dziwny ale wbrew panującym stereotypom w Polsce takie państwa jak Niemcy i Francja są bardzo rusofilne - nie zmieniło się to od wieków a nawet nasiliło mimo że oba państwa są fundamentami UE, na pewno współpraca z Rosją gospodarcza a nawet STRATEGICZNA, o czym się w ogóle nie mówi WIELU państw UE jest daleko bardziej zaawansowana niż współpraca POLSKI!!! (przodują we współpracy z Rosją NIEMCY -także przeciw Polsce!!! - oraz FRANCJA)
anonim2016.01.9 10:36
Czas się zacząć pięknie różnić - POkomorusko-Nowokorytowa tylko czeka na tradycyjne Dmowsko-Piłsudskowskie spory. To nie rozgrywka Ponowie, to ostateczna bitwa, albo teraz, albo nigdy!!! 1918 się zdarza jak widać raz na 100 lat więc skończcie z tą małostkowością, animozjami i dąsami - ktoś ten wybór przemyślał - róbcie każdy swoje "ku chwale Ojczyzny", a nie swoich czterech liter...
anonim2016.01.9 12:20
Też się zdziwiłam kiedy usłyszałam że biorą Palade.
anonim2016.01.9 15:34
No trudno, aby tylko fronda rządziła! Sorry, ale nie może być "tkm"!
anonim2016.01.10 17:46
Banderowcy Won!
anonim2016.01.10 19:17
Nie kochanie banderówców nie oznacza miłości do Putina. Czas na refleksję Frondo.
anonim2016.01.10 19:24
Taka refleksja: dzięki odsyłaczowi do autentycznego tekstu Paladego o tych dwóch kobietach, zwolenniczkach banderówców, można sobie samemu wyrobić zdanie. Ja w jego tekście nie widzę niczego niestosownego.
anonim2016.01.10 19:51
"W swojej publicystyce Pan Palade opowiadał się ...." - to za czym czy przeciwko czemu się Palade opowiadał można sobie sprawdzić tu: http://www.warszawskagazeta.pl/felietony/marcin-palade Ja polecam artykuł: http://www.warszawskagazeta.pl/felietony/marcin-palade/item/1003-odczepcie-sie-od-orbana napisany w czasie, gdy "mądrość etapu" podpowiadała Frondzie kopanie Orbana, jako "ruskiego agenta". ;)
anonim2016.01.10 19:54
I jeszcze fragmencik publicystyki Palade, by dokończyć dzieła: "Dziś wszystkie mądrale nad Wisłą, te od lewa do prawa, zadają głupawe pytanie, jak to się stało, że otworzył się na Rosję. Odpowiedź jest prosta. Zrobił to dlatego, że Zachód uznał go za unijnego wroga numer jeden, niepożądanego lidera, którego z zajmowanego stanowiska, wbrew demokratycznej legitymacji, należałoby usunąć. A sąsiedzi, w tym Polska – za kłopotliwego kompana, którego słuchanie, a co gorsza naśladowanie, nie jest mile widziane na brukselskich salonach. Czy w tym świetle, dołożywszy do tego sponiewieranie i skopanie przez międzynarodowe korporacje, drenujące jego kraj przez długie lata i w swej bezkarności korzystające z cichego przyzwolenia wielkich tego świata, Orban miał wywiesić białą flagę i podpalić się żywcem? Nie, wybrał drogę realisty-wojownika. Mając za sobą większość swoich rodaków, robił i robi to, co jest w interesie jego kraju. Gdy parlament w Kijowie, tuż po dokonanym rok temu przewrocie, przyjął ustawę językową dyskryminującą liczne mniejszości zamieszkujące Ukrainę, upomniał się o prawa dla swoich rodaków na Zakarpaciu. W tym samym czasie Donald Tusk i Jarosław Kaczyński latali do stolicy Ukrainy, ale mijając Lwów, Tarnopol czy Żytomierz, skoncentrowani byli zapewne wyłącznie na konsumpcji zestawu posiłkowego naszego narodowego przewoźnika." To tyle jeśli chodzi o frondowe fobie. Nie warto.
anonim2016.01.11 3:51
Typowe polskie piekiełko.
anonim2016.01.11 22:47
Najlepiej to stanowisko obsadzić jakimś banderowcem. Fronda będzie piać z zachwytu.
anonim2016.01.15 3:32
Nie sądziłem dotąd, iż Palade to aż taka kanalia rusińska. Do tej spory znałem go tylko z analiz politologicznych w Telewizji Trwam.
anonim2016.01.21 11:47
Ten kto rekomendował tego Palade jest kretem.