Ks. Lemański coraz mniej katolicki. Teraz kwestionuje zakaz zabijania chorych i wspiera konkubinaty - zdjęcie
27.10.13, 16:32Fot. sxc.hu

Ks. Lemański coraz mniej katolicki. Teraz kwestionuje zakaz zabijania chorych i wspiera konkubinaty

35

Książka z „Krwi, kości i wiary” o ks. Lemańskim będzie niewątpliwym sukcesem. Także dlatego, że uważnie będą ją czytać także w Watykanie. Jest ona bowiem doskonałym dowodem na to, że kapłan ten prezentuje poglądy jawnie niekatolickie. Także w sprawie eutanazji. A widać to nawet po niewielkim próbkach jego myśli, które zawarte są na stronach Gazeta.pl

„Decydujemy o kształcie naszego życia i wielu chciałoby decydować również o tym, jak będzie wyglądało ich umieranie. Ci, którzy szli jak kamienie rzucane na szaniec, też w jakiś sposób wybierali śmierć. Nawet biskupi na uroczystościach mówią: ''Poszli na pewną śmierć''. I nikt tego nie traktuje jak samobójstwa” - podkreśla ks. Lemański. „Także gdy mówimy o tych katowanych na Pawiaku, o więźniach torturowanych w enkawudowskich czy hitlerowskich katowniach, uznajemy, że mieli prawo do śmierci, mieli prawo odebrać sobie życie. To jest ''usprawiedliwiona śmierć''. A człowiekowi, którego zżera w sposób nieodwracalny rak, na którego cierpienie nie pomagają już leki, mówimy, że musi się z tym pogodzić. Często ta ''uporczywa terapia'' już tylko przedłuża agonię. Pytanie o eutanazję jest pytaniem o cierpienie: jaką dozę cierpienia jesteśmy w stanie znieść i na jaką dozę cierpienia innych gotowi jesteśmy wyrazić zgodę?” - oznajmia.

A w innym miejscu, wbrew nauczaniu Kościoła, broni konkubinatów i ich legalizacji. „Jeżeli dwoje ludzi decyduje się być razem i chce ten związek w jakiś sposób sformalizować, przez zawarcie sakramentalnego małżeństwa, cywilnego związku małżeńskiego albo partnerskiego związku, dlaczego im zabronić tego rodzaju odpowiedzialności za drugiego człowieka? Oni sami chcą sobie wyznaczyć granice. Batalia o związki partnerskie jest batalią o odpowiedzialność. Taki związek nie tylko gwarantuje prawa do dziedziczenia i tak dalej, ale zobowiązuje do wzajemnej opieki. To lepsze niż to, co nazywaliśmy życiem na kocią łapę, i pokazuje, że dobro w nas jest, bo gotowi jesteśmy brać odpowiedzialność za drugiego człowieka z jego słabościami i zobowiązaniami. Na przykład troska o dzieci partnera z poprzedniego związku staje się wspólnym zobowiązaniem. To stanowi jakąś wartość” - przekonujke.

Te słowa jasno pokazują, że ks. Lemański stracił już związek z nauką moralną Kościoła i przyjął magisterium z Czerskiej. Pytanie, co jeszcze musi powiedzieć ks. Lemański, by jego zwolennicy w Kościele dostrzegli, że jego działania są niebezpieczne, i że odszedł on od nauczania Kościoła?

TPT/Gazeta.pl

Komentarze (35):

anonim2013.10.27 16:42
Nie widzę nic kontrowersyjnego w podanym fragmencie na temat eutanazji. Skandaliczny jest jedynie fragment drugi o konkubinatach
anonim2013.10.27 16:43
Znowu ten niby ksiądz?:) Powinien być suspensowany już za kontakty z gównianą i natemat....
anonim2013.10.27 16:49
Zaraz pewnie odwoła się do Sądu Ostatecznego i będzie go przekonywał do swoich racji
anonim2013.10.27 17:01
Z tego opętania bez egzorcyzmów ks. Lemański się nie wywinie. Nie da się wykluczyć , że jest to już były ksiądz Lemański i przyszły gwiazdor GW i TVN.
anonim2013.10.27 17:04
A czy oceną działań księdza, zwłaszcza w sprawie wypowiedzi na tematy związane z wiara, nie powinien się zająć jego zwierzchnik?
anonim2013.10.27 17:11
"Często ta ''uporczywa terapia'' już tylko przedłuża agonię. Pytanie o eutanazję jest pytaniem o cierpienie: jaką dozę cierpienia jesteśmy w stanie znieść i na jaką dozę cierpienia innych gotowi jesteśmy wyrazić zgodę?” - oznajmia." W takim razie proponuje w ten sposób "oświecić' belgijskich rodziców, którzy nie godzą się na eutanazje dla nieletnich z powodu złego samopoczucia. To także rodzaj okropnego psychicznego cierpienia " Taki związek nie tylko gwarantuje prawa do dziedziczenia i tak dalej, ale zobowiązuje do wzajemnej opieki." I pozwala na kopnięcie w tyłek w dowolnym momencie i zostawienie drugiego człowieka bez żadnych alimentów. A tak na marginesie to przywilej dziedziczenia i zobowiązania do opieki jest już w prawie uregulowany i nazwany został małżeństwem. Za chwilę będzie walka o legalizacje związku koleżeńskiego, bo przecież tylu ludzi się kocha, ale nie chcę łączyć majątkiem co wymusza związek partnerski i małżeństwo. Znając ludzkie widzimisię to podobnych tworów powstanie jeszcze bardzo dużo. "Na przykład troska o dzieci partnera z poprzedniego związku staje się wspólnym zobowiązaniem. To stanowi jakąś wartość” - przekonujke." Największą wartość stanowi walka o zjednoczenie rozbitej rodziny, aby te dzieci nie były rozdarte między matką a ojcem. Jednak jak wiadomo, we "współczesnym świecie" dzieci "partnera" są trudną konkurencja i często zabierają odwracają uwagę od związku (co otwartym tekstem stwierdziła bohaterka serialu "Seks w wielkim mieście"). Natomiast dopominanie się o jedność mamy i taty to przejaw egoizmu, bo teraz to dzieci są dla rodziców, a nie odwrotnie.
anonim2013.10.27 17:17
„Także gdy mówimy o tych katowanych na Pawiaku, o więźniach torturowanych w enkawudowskich czy hitlerowskich katowniach, uznajemy, że mieli prawo do śmierci, mieli prawo odebrać sobie życie. To jest ''usprawiedliwiona śmierć''." Co za brednie. Nikt im takiego prawa nie dał. Jeżeli popełniali samobójstwo to wyłącznie dlatego, że dochodziło do kryzysu psychicznego. Nikt przy zdrowych zmysłach nie powie, że kryzys psychiczny i samobójstwo to coś dobrego. Jak widać nikt oprócz ks. Lemańskiego. A może on wcale nie jest przy zdrowych zmysłach...?
anonim2013.10.27 17:20
Ten kapłan zapomniał o tym, że posłuszeństwo nie jest tym samym, co poddaństwo. Pan Jezus dobrowolnie wydał się na mękę, by ratować nasze życie wieczne. Ci, którzy szli jak kamienie rzucane na szaniec - szli nie po to, żeby skrócić sobie życie i uciec od niewoli, ale żeby zrzucić niewolę, ratować wolność i życie narodu. Ks. Lemańskiemu - przepraszam, pomerdały się pojęcia, jak wszystkim piogalom.
anonim2013.10.27 17:25
Adwokat Diabła
anonim2013.10.27 17:32
Proponuję zmianę tytułu na Zagadnienia istotne
anonim2013.10.27 17:37
Czlowiek się pogubił. Chyba pycha go zjadła.
anonim2013.10.27 17:52
Z tą eutanazją, to jest niestety sofistyka. Jak ktoś szedł na "pewną śmierć", to zawsze była to śmierć z czyjejś ręki, a nie własnej i taka śmierć była świadectwem. Czy dobrowolne wydanie się na śmierć przez Św. Maksymiliana Kolbe była aktem samobójczym, czy raczej męczeńskim? Czy była pozbawieniem siebie życia i niczym więcej, czy raczej świadectwem odwagi, miłości bliźniego i nadprzyrodzonej nadziei? Wszystko da się spłycić i "zrównać", bohaterstwo z głupotą, męczeństwo z samobójstwem, itd. ale to jest zawsze zideologizowana interpretacja, dla najbardziej ogłupionych umysłów.
anonim2013.10.27 18:05
" nie rozumiem, dlaczego poparcie związków partnerskich ma być jednoznaczne z działaniem na szkodę instytucji małżeństwa." Pewnie dlatego, że stanowi ono dla niego konkurencje.
anonim2013.10.27 19:07
kapłan czy rebe?
anonim2013.10.27 19:21
Uprzejmie proszę o ukaranie przewidzianymi w Kodeksie Kanonicznym karami z wydaleniem ze stanu kapłańskiego włącznie - dość zgorszenia i rozgrywania Kościoła Katolickiego w Polsce!!!
anonim2013.10.27 19:52
@JakiśCzłowiek ++
anonim2013.10.27 20:00
Oj cieszy się książę kłamstwa z tej nowej pozyskanej duszyczki, oj cieszy...
anonim2013.10.27 20:02
I jeszcze jedno. Czy żolnierz idący do walki chce umrzeć, czy chce żyć? Czy powstańcy warszawscy chcieli umrzeć? To było ich pragnienie? Co za ahistoryczny bełkot.
anonim2013.10.27 20:44
Z cytatów wynika, że ksiądz niczego nie "oznajmia" tylko stawia pytania. To jest takie niebezpieczne? Widać w niektórych katolikach mocno są zakorzenione zwyczaje z czasów palenia ksiąg i przygotowywania indeksu ksiąg zakazanych. W cywilizowanym świecie, jeśli ktoś w debacie publicznej stawia pytania lub głosi poglądy, z którymi się nie zgadzamy, to mu merytorycznie odpowiadamy, przywołując odpowiednie argumenty. Nie wierzę, żeby to przerastało dra Terlikowskiego, a jednak wybiera On drogę na skróty. Dlaczego?
anonim2013.10.27 20:48
@JakiśCzłowiek Masz rację, że analogia z Maksymilianem Kolbe byłaby zupełnie nietrafna. Ale już analogia do torturowanych na Pawiaku, którzy wybierali samobójstwo byłaby bliżej celu. Potępiłbyś ich? A co to zmienia, że cierpienie gotuje człowiekowi choroba, a nie inny człowiek? Boli tak samo mocno...
anonim2013.10.27 21:01
"A widać to nawet po niewielkim próbkach..." - Do Redakcji! Takich błędów w rozmaitych tekstach jest niestety zbyt dużo, jak na portal, który aspiruje do miana opiniotwórczego. Dbanie o staranność tekstu jest wyrazem szacunku do czytelnika. Zatrudnijcie kogoś do korekty kto tego przypilnuje.
anonim2013.10.27 21:04
Wydaje mi się, że problem polega na tym, że ksiądz Lemański wprowadza pewien zamęt. Nie można nazywać samobójstwem fakt podjęcia walki w obronie ojczyzny przez patriotów, którzy z pewnością liczyli się ze śmiercią, ale ufali, że przeżyją, a już na pewno nie można zrównywać eutanazji z bohaterstwem tych ludzi. Ksiądz swoimi wątpliwościami pokazuje, że jest przestrzeń na takie gdybanie, a to nieprawda, magisterium Kościoła jest jasne.
anonim2013.10.27 21:16
Poznacie ich po ich owocach. Czy zbiera się winogrona z ciernia, albo z ostu figi? 17 Tak każde dobre drzewo wydaje dobre owoce, a złe drzewo wydaje złe. ...
anonim2013.10.27 21:33
Mnie ciekawi jedna rzecz. Czy taki więzień oświęcimski, który poszedł na druty to popełnił eutanazję? I z jednego piekła, z którego chciał uciec ma pójść w ogień nieugaszony jak pisze pismo święte? Czy w przypadku samobójstwa w Oświęcimiu można mówić o grzechu ciężkim? Wszak jest to grzech, który musi spełniać trzy kryteria: a) musi być popełniony świadomie b) musi być popełniony w DOBROWOLNIE c) musi być popełniony w rzeczy ważnej Trudno mówić tutaj o DOBROWOLNOŚCI popełnienia grzechu ciężkiego. Tak to sobie rozważałem.
anonim2013.10.27 21:42
wywalcie ateistycznych troli. Oni sa tu tylko z powodu czystej nienawisci do Terlikowskiego. Ich kretynskie komentarze swiadcza o portalu.
anonim2013.10.27 21:46
Z tego co przeczytałem ks Lemański nic nie mówi o eutanazjji ale raczej o "testamencie życia" czyli zaniechaniu uporczywej terapii gdy nie ma szans na wyzdrowienie człowieka, lecz pobyt w szpitalu jest sztucznym przedłużeniem cierpienia. Warto pamiętać że takiej uporczywej terapii odmówił też JP2. To, co wypisujecie to brednie. Jakieś 2 miesiące temu był o tym ciekawy artykuł w TP. Ks. Jan kaczkowski który pracuje w warszawskim hospicjum bardzo ładnie o tym opowiadał.
anonim2013.10.27 22:33
Znów obywatel Lemański. Żałosny człowieczek.
anonim2013.10.27 22:35
Problem tak zwanej eutanazji oraz problem uporczywej terapii to są dwie różne sprawy. Obie te sprawy trzeba widzieć w odpowiednich kontekstach. Przykład: Żołnierz na froncie otrzymuje ranę odłamkiem granatu w brzuch. Wszystkie jelita rozerwane na strzępy, żołnierz będzie jeszcze się męczył przez parę godzin potem umrze. Koledzy dobili przyjaciela. Czyn dobry czy zły? Ja na pewno nie dokonałbym w tej sprawie osądu. Nie wiem też czy ktokolwiek oskarżyłby tych kolegów o morderstwo. Postępek kolegów budzi dylemat moralny, którego nie chcę tu rozstrzygać. Jednostkowe indywidualne przypadki zawsze są trudne ale zawsze da się je zrozumieć. Problem pojawia się wtedy gdy taki jednostkowy przypadek zacznie być rozpatrywany w skali ogólnej. Przykład: Dowództwo armii wydało rozkaz mówiący że kolegom z oddziału wolno dobić każdego żołnierza rannego w brzuch na polu walki. Taki rozkaz zawsze będzie rozkazem jednoznacznie nieetycznym, nawet wręcz zbrodniczym. Polityka lewactwa zawsze polegała na wyciąganiu pojedynczych, możliwie jak najdrastyczniejszych przypadków a potem ich generalizowaniu w taki sposób aby można było osiągnąć każdy nawet najbardziej zbrodniczy cel realizowany już potem w skali masowej. Różnica jaka zachodzi pomiędzy tzw. uporczywą terapią a tym co lewacy nazywają eutanazją może być dostrzeżona tylko na drodze sumienia lekarza posiadającego rzetelną wiedzę medyczną. Jeżeli na podstawie tej wiedzy lekarz widzi, że dostarczanie pacjentowi pożywienia, lekarstw czy udzielanie mu jakiejkolwiek pomocy, może nie tylko podtrzymać pacjenta przy życiu ale może także doprowadzić go do powrotu do zdrowia, lekarz taką pomoc powinien zapewnić. Jeżeli jednak lekarz widzi, że pacjent umiera, jest już w stanie agonalnym a jednak mimo to stara się przedłużyć agonię, to takie działanie jest nazywane uporczywą terapią i może być zaniechane. Działania lewactwa w tym kontekście zwalniają lekarza z obowiązku kierowania się sumieniem i podstawową powinnością lekarza jaką jest ratowanie zdrowia i życia pacjenta na rzecz określenia prostych i jasnych warunków, w których lekarz zamiast leczyć będzie mógł zgodnie z prawem mordować. I ostatnia sprawa: Papież Jan Paweł II gdy poprosił o zaprzestanie terapii był już ewidentnie w stanie agonalnym. Prosił o prawo do naturalnej śmierci a nie o to by ktokolwiek go zabijał.
anonim2013.10.28 0:27
Czytając Pana, coraz częściej zastanawiam się, skąd w Panu tyle agresji i nienawiści? Czy Pan naprawdę kocha ludzi i wierzy w Boga, tego dobrego i miłościwego? Co Pana tak niepokoi w słowach Lemańskiego? Czy to, że pochyla się nad losem i sytuacją strasznie cierpiących i umierających? Pan bez przerwy chce wszystko dookoła rozsądzać. Co Pan wie o cierpieniach , np w hospicjach? Tam są księżą, którzy tez publikują, warto poczytać, zamiast pluć głupotami. Czy Pan się przypadkiem nie bawi w Świętą Inkwizycję, której na szczęście już nie ma, a może Panu marzy się Sąd Boży, na którym Pan, zamiast stwórcy byłby Najwyższym Sędzią? Panie Tomku, może Panu potrzeba troszkę więcej pokory, cierpliwości i miłości bliźniego. Na razie, jak dla mnie, pnie się Pan niezmiennie w górę w rankingu na "super odstaszaczy" od Kościoła
anonim2013.10.28 1:21
O aborcji. "Stosowanie metody klapek na oczach nie likwiduje problemu. Jestem przekonany, że udałoby się nam zwalczyć ten problem - zwłaszcza wśród wierzących - gdybyśmy skuteczniej głosili im Ewangelię." Tutaj pełna zgoda. O adopcji "Czy lepiej, żeby upośledzone niemowlę trafiło do domu dziecka, bo żadna para heteroseksualna, w tym rodzice katolicy, go nie chce? Czy lepiej, by adoptowała je para jednopłciowa, która decyduje się przyjąć to dziecko z jego fizycznymi i intelektualnymi ograniczeniami? Na pewno tę dyskusję należy kontynuować." Byłaby potrzebna skuteczna ewangelizacja, ale i wsparcie państwa, żeby takie dzieci znalazły zdrową moralnie rodzinę zastępczą. Poza tym - jest bardzo mało prawdopodobne, żeby gejostwo chciało przysposabiać upośledzone dzieci, oni raczej nie zaliczają się do altruistów. O eutanazji: " Często ta ''uporczywa terapia'' już tylko przedłuża agonię. Pytanie o eutanazję jest pytaniem o cierpienie: jaką dozę cierpienia jesteśmy w stanie znieść i na jaką dozę cierpienia innych gotowi jesteśmy wyrazić zgodę?" Kościół urzędowy jak najbardziej pozwala na to, aby odmówić uporczywej terapii, do powyższego zaliczamy też np. prawo odmowy przyjęcia "chemii" w przypadku zaawansowanej choroby nowotworowej lub innego rodzaju terapii. To jednak nie jest eutanazją, bo nie jest to świadomie zaplanowane samobójstwo, w które wciągamy jeszcze dodatkowe osoby, w tym przypadku personel medyczny. Jeżeli ks. Lemański ma na uwadze odmowę terapii, to nie głosi poglądów sprzecznych z nauczaniem Kościoła, jeżeli jednak uważa, że można dyskutować o odebraniu człowiekowi życia - faktycznie bzdury plecie. Cały tekst: http://wyborcza.pl/1,99317,14845593,_Z_krwi__kosci_i_wiary___Ks__Wojciech_Lemanski__FRAGMENTY_.html#ixzz2iyHN3bPl
anonim2013.10.28 1:32
Hybryda napisał(a): Co Pan wie o cierpieniach , np w hospicjach? Tam są księżą, którzy tez publikują, warto poczytać, zamiast pluć głupotami. *** 1. Byłeś/byłaś baranku w Hospicjum - rozmawiałeś/rozmawiałaś z przebywającymi tam pacjentami? Nie znam ani jednej osoby przebywającej w hospicjum, która uporczywie domagała by się eutanazji - jest wręcz przeciwnie, przebywający tam pacjenci chcą żeby ich ziemskie życie trwało jak najdłużej. 2. Przytocz nam tutaj, choć jedną wypowiedź księdza posługującego w Hospicjum, który uważa, że dobicie pacjenta było by najlepszym wyjściem.
anonim2013.10.28 2:30
@aaandrzej Ja nie jestem od potępiania kogokolwiek, ale gloryfikowanie, lub choćby usprawiedliwianie chodzenia na łatwiznę jest głupotą i perfidnym wpędzaniem nas w duchowe niewolnictwo. mamy być słabi i mamy dla słabości znajdować usprawiedliwienie. to jest droga do zniewolenia człowieka i tym bardziej przykre, że do tego swoją rękę przykłada kapłan katolicki. każdy dokonuje wyborów na własną odpowiedzialność, ale każdy też powinien być świadom, że poddanie się eutanazji, aborcja, antykoncepcja i tym podobne, to są po prostu sposoby chodzenia na łatwiznę i że nie pójście na taką łatwiznę jest zawsze świadectwem wielkości i siły ludzkiego ducha, oraz Bożej Łaski. I to są dla Katolika ideały, z którymi nie ma dyskusji. a jak komuś się nie podobają, to niech nie kręci i nie bawi w sofistykę, tylko przyzna przed sobą, innymi i Bogiem, że ulega słabości i potrzebuje pomocy.
anonim2013.10.28 5:02
Władza nie musi już przepychać eugeniki. Słabsi na ciele lub umyśle, lub tylko niezadowoleni z powszechnego raju sami się eliminują. Ludzie ginęli w wojnach za prawdę i wolność, za innych, nie dlatego, że odrzucali krzyż cierpienia. A samobójstwa popełniali w katowniach, by w torturach nie wydać kolegów. Lemański ma rzeczywiście coś z głową. Jest chory. Umysłowo chory nie może być kapłanem. Egzorcyzm go uleczy, o ile on przyjmie taką terapię.
anonim2013.10.28 9:43
Jeśli ktoś miesza heroiczne czyny (acz w skutkach tragiczne) bohaterów z czasów wojen do współczesnej eutanazji to jest zwykłą kanalią, szumowiną i chamem - won leman z Kościoła bo to co paplasz o pomstę nieba woła. Podobnie o związkach partnerskich - niesłychane farmazony. Istny debil kuszony przez diabła.
anonim2013.10.28 15:15
"To jego krytycy powtarzają bezmyślnie cudze słowa, które przeceiż nie sa nieomylnym dogmatem." Awik czyje słowa bezmyślnie powtarzają jego krytycy?