reklama
reklama

Jak "Niedziela" krytykę PiS zbanowała...

Jak "Niedziela" krytykę PiS zbanowała...
reklama Katolicki tygodnik „Niedziela” odmówił publikacji krytycznego względem PiS tekstu Pawła Milcarka. - Decyzją redakcji artykuł ukaże się po wyborach - informuje publicysta. Na zarzuty byłego redaktora naczelnego "Christianitas" odpowiada Artur Górski, poseł PiS. 

Przyglądanie się decyzjom posłów podczas głosowań w kwestiach kluczowych z punktu widzenia katolików, jak na przykład aborcja czy związki partnerskie, jest naszym obowiązkiem bez względu na polityczne sympatie. I tak samo, jak chwalimy posłów Platformy czy Sojuszu Lewicy Demokratycznej, którzy wbrew partyjnym wytycznym głosowali w obronie życia, tak samo mamy święte prawo, by krytykować tych z PiS czy jakiejkolwiek innej opcji, którzy zaniedbują swoich obowiązków.

 

Dokładnie to, o czym piszę zrobił Paweł Milcarek, były redaktor naczelny „Christianitas”. W tekście dla katolickiego tygodnika”Niedziela” skrytykował posłów Prawa i Sprawiedliwości, którzy którzy byli nieobecni podczas głosowania nad obywatelskim projektem ustawy całkowicie chroniącej ludzkie życie. Zwycięstwo było naprawdę blisko, bo zabrakło dosłownie pięciu głosów. Wprawdzie, wszyscy parlamentarzyści PiS zagłosowali poprawnie, w obronie życia – co Milcarek zauważa, jednak podczas głosowania w Sejmie zabrakło aż dziesięciu polityków tej opcji. Dwa razy tyle, ile było potrzeba, by projekt przeszedł dalej.

 

- Jeśli PiS chciał naprawdę tej zmiany, to dlaczego dopuszczono do wysokiej absencji ich posłów? W głosowaniu nie wzięło udziału 10 posłów PiSu – gdyby przynajmniej część z nich przyszła, projekt by przeszedł! Przegraliśmy z powodu tej absencji.


Dlatego odpowiedź ostateczna musi być taka: to była sprawa ważna dla niektórych porządnych ludzi w PiSie – ale nie była to ważna sprawa dla kierownictwa tego klubu. Gdyby było inaczej, stawiliby się w komplecie – jak na głosowaniu w sprawie finansowania partii politycznych, kiedy dyscyplina była wyraźnie lepsza – punktował w artykule dla „Niedzieli” Milcarek.


Niestety, w ogniu wyborczej kampanii tekst trafił do zamrażarki i pozostanie tam – jak informuje publicysta na stronie internetowej „Christianitas” do czasu „po wyborach”.


Decyzja redakcji „Niedzieli” osobiście bardzo mnie dziwi. Nie jest żadną tajemnicą, jakie sympatie polityczne prezentuje czy to redakcja właśnie „Niedzieli”, „Gazety Wyborczej” czy „Frondy”. Ale pisma czy portale, które mienią się katolickimi, winne w kwestii fundamentalnej, jaką jest obrona życia, przynajmniej zachowywać pozory, że tych wartości będą bronić bez oglądania się na jakiekolwiek sympatie polityczne. Widocznie tygodnikowi „Niedziela” przychodzi to z trudem...

 

Marta Brzezińska

 

Z absencji, czyli nieskuteczności, by posłużyć się sformułowaniem Pawła Milcarka, Prawo i Sprawiedliwość tłumaczy w rozmowie z portalem Fronda.pl poseł Artur Górski: 


Artur Górski

- Co to znaczy wysoka absencja? Ludzie mają różne życiowe sytuacje, przypadki losowe, których nie jesteśmy w stanie przewidzieć. Przed głosowaniem nad projektem chroniącym życie została ogłoszona dyscyplina obecności. Cóż można zrobić więcej? Kierownictwo PiS nie wprowadziło dyscypliny w sprawie samego głosowania, bo w sprawach światopoglądowych tego nie praktykujemy, ale wszyscy doskonale wiedzieliśmy, jak mamy zagłosować. To było oczywiste. Myślę, że każdy poseł w swoim sumieniu rozstrzyga, co jest dla niego ważne. Wydaje mi się, że niektórzy nieobecni wtedy posłowie mogli nie mieć wiedzy, że ten punkt znajduje się w porządku obrad. Również mogę powiedzieć, że to jest moja wina, bo na przykład zbyt mało starałem się, by w Sejmie byli wtedy wszyscy moi partyjni koledzy.  

 

Odwróciłbym jednak sytuację i powiedział, że gdyby w tej chwili w Prawie i Sprawiedliwości był Marek Jurek i pięciu posłów, którzy wyszli z klubu razem z nim, jestem przekonany, że wygralibyśmy to głosowanie. Gdyby oni wtedy nie odeszli, gdyby cały czas byli z nami, wspólnie odnieślibyśmy sukces. Dziś Prawo i Sprawiedliwość jest już inną partią niż była wtedy. Dziś w PiS nie ma tak wielkich rozbieżności ideowych, jesteśmy dość spójni, jeśli chodzi o kwestie światopoglądowe. Gdyby Marek Jurek wykazał się większą cierpliwością i większą pokorą wobec rzeczywistości, to dziś mielibyśmy tę ustawę przegłosowaną.

 

Powiem jeszcze jedno – posłowie, którzy głosowali za życiem otrzymali specjalne certyfikaty, deklarując jednocześnie, że jeśli zostaną wybrani w następnej kadencji, zrobią wszystko by chronić życie od poczęcia. Rozmawiałem z kolegami posłami i mogę powiedzieć, że będzie to jedna z naszych pierwszych inicjatyw w następnym Sejmie. Zamierzamy złożyć projekt obywatelski, ale tym razem jako poselski w nowej kadencji Sejmu. Przegraliśmy bitwę, ale wygramy wojnę - zapowiada dr Górski. 

 

Rozmawiała Marta Brzezińska


21.09.2011, 13:30

Komentarze ():

bellarmin Wrz 21, 2011, 3:27 po południu

Dość buńczuczne te zapowiedzi, ale w sumie pewność siebie jest ważna w polityce.
Oby projekt ustawy o ochronie życia nie został po raz kolejny utopiony przez sprowadzenie tej sprawy z poziomu etycznego do zwykłej wojenki polityczno-ideologicznej, jak to niestety było już nie raz i PiS nie był tu bez winy.
Kwestia ochrony życia to miernik naszego humanizmu, sprawdzian tego, czy rzeczywiście poważnie traktujemy powtarzane jak mantrę frazesy o Prawach Człowieka.
Nie wolno tej sprawy rozmywać także w sosie religijnym, bo tu najłatwiej o kolejną wojnę. Jak ktoś ma sumienie i poważnie je traktuje, to niezależnie od tego czy jest katolikiem, czy nie, za ochroną życia powinien głosować. W przeciwnym razie sam o sobie wydaje bardzo złe świadectwo.

Piotr Strzembosz Wrz 21, 2011, 4:44 po południu

1. Zabrakło nie 10 a 5 głosów, by projekt przeszedł (więc dziesiątka nieobecnych posłów PiS była kluczowa).
2. Jeśli Poseł Górski mówi prawdę i w \"sprawach światopoglądowych\" w PiS jest dowolność głosowania, to zastanawiam się, czym dla posłów PiS jest ich własny program, skoro można zagłosować dowolnie, czyli wbrew programowi partii?

Teotym Wrz 21, 2011, 5:03 po południu

To jest główny problem PiS-u - generalnie popierają wartości chrześcijańskie, ale brakuje im odpowiedniej determinacji gdy przychodzi o nie walczyć. Podobny problem był w słynnym głosowaniem uchylającym furtkę dla uznawania homoseksualnych \"małżeństw\" zawieranych za granicą - wtedy brakowało bodaj 2 głosów, a nieobecnych w PiS-ie było więcej niż w PO i SLD razem wziętych.
 
Z drugiej strony i tak należy docenić zmianę w tej kwestii w PiS-ie w porównaniu do ich harców z 2007 r., a w najbliższych wyborach raczej na nikogo innego nie ma sensu głosować skoro Prawicy RP nie udało się zarejestrować w moim okręgu.

leaf427 Wrz 21, 2011, 6:16 po południu

powtórzę
http://nowaprawica.org.pl/info/dokumenty-np/program-kongresu-nowej-prawicy
fragmenty programu KNP:
II 1 c) Nie dopuścimy, by zrównano małżeństwa z innymi związkami seksualnymi i semiseksualnymi. Ten status prawny przyznawany może być wyłącznie związkom mogącym płodzić dzieci.
II 4. Uznajemy wolność religijną, wartości chrześcijańskie i tradycje katolickie
II 8. Każdy ma prawo się urodzić i umrzeć naturalną śmiercią – z wyjątkiem morderców, którzy to prawo utracą. Państwo nie może angażować się w ułatwianie ludziom popełniania samobójstwa ani dopuszczać, by czynili to lekarze.
KNP Korwina i PR Jurka to chyba jedyne partie chroniące życie ludzkie.
poseł PiS powiedział: \"gdyby w tej chwili w Prawie i Sprawiedliwości był Marek Jurek i pięciu posłów, którzy wyszli z klubu razem z nim, jestem przekonany, że wygralibyśmy to głosowanie. Gdyby oni wtedy nie odeszli, gdyby cały czas byli z nami, wspólnie odnieślibyśmy sukces. Gdyby Marek Jurek wykazał się większą cierpliwością i większą pokorą wobec rzeczywistości, to dziś mielibyśmy tę ustawę przegłosowaną.\"
taa, tylko że M. Jurek odszedł w kwietniu po haniebnym głosowaniu PiSu a wybory były w październiku. Na miejsce posłów którzy odeszli Kaczyński powstawiał nowych na listy. PiS dostal mniej glosów a za to nie można obwiniać M. Jurka. Poseł Górski stosuje dziwną spychologię. Parę osób nabierze się na taki numer.

Sodalitium Pianum Wrz 21, 2011, 7:08 po południu

Wstyd i jeszcze raz wstyd. Nagle 10 posłom PiS dzieci się rozchorowały, albo ktoś w rodzinie umarł? Panie Górski miałby Pan nieco przyzwoitości.

pokaż więcej komentarzy

Najnowsze artykuły:

 
 
facebook