Franciszek: Duch Święty jest wielkim zapomnianym w naszych modlitwach - zdjęcie
12.01.15, 19:18Papież Franciszek (fot. Wikipedia)

Franciszek: Duch Święty jest wielkim zapomnianym w naszych modlitwach

4

- Ten, kto jest głuchy na Ducha Świętego, staje się też niemy i nie może ewangelizować – przypomniał Papież w rozważaniu na Anioł Pański w niedzielę chrztu Pańskiego. Wyjaśnił, jakie było faktyczne znaczenie tego wydarzenia. Na początku skupił się na otwartym niebie, które opisuje ewangelista Marek. 

Przywodzi to na myśl dramatyczne błaganie proroka Izajasza: «Obyś rozdarł niebiosa i zstąpił» (Iz 63,19). Błaganie to zostało wysłuchane w wydarzeniu chrztu Jezusa. W ten sposób zakończył się okres niebios zamkniętych, wskazujący na separację między Bogiem a człowiekiem w konsekwencji grzechu. Grzech nas oddala od Boga i zrywa więź między ziemią a niebem, determinując w ten sposób naszą nędzę i klęskę życiową. Niebo otwarte wskazuje, że Bóg dał swą łaskę, aby nasza ziemia wydała swój owoc (por. Ps 85,13). W ten sposób ziemia stała się przybytkiem Boga wśród ludzi, a każdy z nas może spotkać się z Synem Bożym, doświadczyć w pełni Jego miłości i nieskończonego miłosierdzia. Możemy Go spotkać rzeczywiście obecnego w sakramentach, szczególnie w Eucharystii. Możemy Go rozpoznać w obliczu naszych braci, zwłaszcza ubogich, chorych, więźniów, uchodźców: są oni żywym ciałem cierpiącego Chrystusa i obrazem widzialnym niewidzialnego Boga – mówił Ojciec Święty.

Papież przypomniał, że w czasie chrztu Jezusa nie tylko otwierają się niebiosa, ale również można usłyszeć głos Boga Ojca, który mówi: Tyś jest mój Syn umiłowany, w Tobie mam upodobanie. Głos Ojca ogłasza tajemnicę, która skrywa się w Człowieku ochrzczonym przez św. Jana – powiedział Franciszek.

Zwrócił on też uwagę na kolejny element sceny chrztu w Jordanie, a mianowicie na zstąpienie Ducha Świętego w postaci gołębicy. Dzięki temu Jezus staje się Pomazańcem i może zainaugurować swoją misję – dodał Papież.

 -Duch Święty jest wielkim zapomnianym w naszych modlitwach – mówił Franciszek. – A my potrzebujemy prosić o Jego pomoc, męstwo, natchnienie. Duch Święty, który ożywiał całe życie i posługę Jezusa, jest tym samym Duchem, który kieruje życiem chrześcijańskim, życiem człowieka, który określa się mianem chrześcijanina i chce nim być. Poddając działaniu Ducha Świętego nasze życia chrześcijańskie i misję, jaką wszyscy otrzymaliśmy na mocy chrztu świętego, odzyskujemy apostolską odwagę, niezbędną, by przezwyciężyć wygodne światowe kompromisy. Natomiast jeśli chrześcijanin i wspólnota są głusi na głos Ducha Świętego, pobudzającego do niesienia Ewangelii aż na krańce świata i społeczeństwa, to stają się również wspólnotami i chrześcijanami niemymi, którzy nie mówią i nie ewangelizują. Dlatego pamiętajcie: módlcie się często do Ducha Świętego, aby nam pomagał, dał nam siły i natchnienie, byśmy szli naprzód - dodał.

Papież zachęcił też wiernych, by dowiedzieli się, kiedy dokładnie zostali ochrzczeni i zawsze pamiętali o tej dacie. Na zakończenie oznajmił, że jutro wyrusza w podróż apostolską do Sri Lanki i na Filipiny. Dlatego poprosił wszystkich o specjalną modlitwę w intencji tej podróży.

ed/Radio Watykańskie

 


Komentarze (4):

anonim2015.01.12 19:38
Duch Św.jest osobą.Pragnie dać nam nowe serce i umysł.Daje nam siedmiorakie dary, charyzmaty.On nas kocha.
anonim2015.01.12 19:41
 Bóg jest jeden i ma jedną naturę, ale są trzy równe Osoby, różne Jedna od Drugiej. Ojciec nie jest Synem ani Duchem Świętym; Syn nie jest Ojcem ani Duchem Świętym; Duch Święty nie jest Ojcem ani Synem. Ojciec rodzi Syna, Syn jest zrodzony przez Ojca, a Duch Święty pochodzi od Ojca i Syna. Istnieją trzy równe i różne Osoby i jest tylko jeden Bóg, a to dlatego, że jest jedna jedyna i tożsama natura Boża».-O.Pio
anonim2015.01.12 19:43
@Heteronormatywny Przypowieść ze św. Augustyna. Prędzej łyżką przelejesz ocean do dołka na plaży niż zrozumiesz Tajemnicę Trójcy Świętej...
anonim2015.01.12 20:55
Któż zdoła pojąć i wyjaśnić tajemnice Boga? To są tajemnice i stąd nie możemy ich zrozumieć, wyjaśnić przy pomocy światła naszego rozumu. Możemy sobie wyrobić tylko pewną jasną ideę, posługując się podobieństwem. Czy nie widziałaś kiedyś, jak piekarz przygotowywał ciasto, aby potem z niego upiec chleb? I co robi piekarz? Ano bierze mąkę, drożdże i wodę. To są trzy różne rzeczy: mąka nie jest drożdżami ani wodą; drożdże nie są mąką ani wodą; woda nie jest ani mąką, ani drożdżami. Piekarz miesza te trzy rzeczy razem i z tych trzech rzeczy, które różnią się jedna od drugiej, kształtuje jedną rzecz. A więc te trzy różne rzeczy zmieszane i urobione razem dały jedną tylko istotę. Z tych trzech rzeczy wyrabia trzy chleby, które mają tę samą, tożsamą naturę, ale są różne jedna od drugiej w swojej formie. Stąd powstają trzy różne chleby, które maję tę samą naturę (istnienie). O.Pio