- Węgry walczyły już przeciwko Niemcom, a teraz chodzi o stworzenie wspólnego frontu obrony przed niemiecką agresją – mówi politolog dr Jery Targalski.

PiS wielokrotnie odwoływał się do wzorców węgierskich i zapowiadał Budapeszt w Warszawie. Kiedy zaczął się konflikt na Ukrainie, relacje ochłodły. Jak wyglądają teraz?

Żeby mieć dobre relacje, trzeba mieć wspólnotę interesów. Kiedy Victor Orban starał się oprzeć na Rosji w konflikcie z Niemcami, to Prawo i Sprawiedliwość nie miało z nim tych samych interesów. Teraz wspólnota interesów się pojawiła. Chodzi po prostu o to, że Niemcy wydały wojnę Polsce. Mają tu o wiele więcej do stracenia niż na Węgrzech, więc wojna Niemiec przeciwko Polsce będzie znacznie bardziej zacięta niż wojna Niemiec przeciwko Węgrom. Poza tym Polska nie może odwołać się do Rosji, byłoby to samobójstwo. Tym bardziej, że Rosja będzie tu prowadziła politykę proniemiecką. Oparcie się na Rosji oznaczałoby, że wybieramy sobie jednego zaborcę, i to gorszego. Sytuacja Węgier jest inna niż Polski i nie możemy tu postępować tak, jak one. Natomiast zbieżność interesów polega na tym, że Węgry walczyły już przeciwko Niemcom, a teraz chodzi o stworzenie wspólnego frontu obrony przed niemiecką agresją.

Węgry cały czas trzymają z Rosją?

Oczywiście że tak. Mogłyby przeskoczyć z obozu rosyjskiego do amerykańskiego, ale do tego potrzebna jest oferta Amerykanów. A Amerykanie jak zwykle udają idiotów i nie chcą się angażować na poważnie, bo cały czas liczą na to, że się z Rosją dogadają.

W polityce wewnętrznej Orban podjął takie działania, jak wprowadzenie podatku bankowego czy reforma mediów. Czy to co robi polski rząd to jest kopia węgierskich rozwiązań?

Nie, to nie jest kopia, to jest o wiele bardziej skomplikowane. To są własne rozwiązania. Natomiast w związku z tym, że zagrożenia są te same, obrona przed tymi zagrożeniami przybiera podobny charakter. Nie jest to jednak kopia. Warto byłoby chwilę wcześniej - teraz jest właściwie pięć po dwunastej - dokładnie zbadać, jakie są doświadczenia węgierskie. Łatwo mówić o podatku, ale dobrze jest sprawdzić jakie przyniósł on skutki, żeby być na nie przygotowanym. Strona niemiecka na pewno jest już przygotowana po doświadczeniach węgierskich.

 

Rozmawiał Jakub Jałowiczor