reklama

Dr Andrzej Margasiński dla Fronda.pl: Homoseksualne credo nie ma oparcia w danych naukowych

Dr Andrzej Margasiński dla Fronda.pl: Homoseksualne credo nie ma oparcia w danych naukowych
Tęczowa flaga (fot. Ludovic Bertron/Flickr/Wikipedia)
Raport Regnerusa zaburzył homofilną narrację (...). Większość tez homoseksualnego credo nie ma oparcia w danych naukowych - przekonuje dr Andrzej Margasiński, opowiadając o kulisach ataków na dokument.

Fronda.pl: Często w swoich medialnych wystąpieniach na wyniki badań prof. Regnerusa powołuje się ks. Dariusz Oko, co prawie zawsze wywołuje histerię – dlaczego?

Dr Andrzej Margasiński*: Raport Regnerusa zaburzył homofilną narrację  jakoby nie było różnic pomiędzy dziećmi wzrastającymi w normalnych, heteroseksualnych rodzinach a wychowywanymi przez pary homoseksualne.  I myślę, że to jest podstawowy powód bardzo emocjonalnych reakcji na tekst Regnerusa zarówno ze strony lewicowych mediów, jak i części świata nauki. Ten homofilny  paradygmat ma swój ustalony kanon, na własny użytek określam go mianem homoseksualnego credo, czyli swoistego wyznania wiary, bowiem większość tych tez nie ma oparcia w danych naukowych (np. powtarzane za Kinseyem zafałszowane liczby jakoby homoseksualiści to 5-10% populacji), a mimo to  z uporem maniaka założenia tego credo są wmawiane opinii publicznej przez na ogół  lewicowe media głównego nurtu, zresztą nie tylko w Polsce. Jedną z tez tego kanonu stanowi twierdzenie o „braku różnic” pomiędzy dziećmi wychowywanymi przez pary homoseksualne a wzrastającymi  w normalnych, biologicznie pełnych rodzinach. Obserwujemy, że każdy kto ośmiela się negować  tezy homoseksualnego credo  jest wściekle atakowany, doświadczył tego Regnerus, a u nas np. Joanna Szczepkowska (w nieco innym kontekście) czy ks. Oko, który twardo i konsekwentnie prezentuje stanowisko Kościoła, a  ponieważ ze swoim przekazem przebija się do głównych mediów  tym bardziej wywołuje to frustrację środowisk homofilnych i bezpardonowe ataki.    

Oponenci zarzucają prof. Regnerusowi nierzetelność. Naukowca nazywają „zagorzałym katolickim konserwatystą”, od którego „zmanipulowanych badań odciął się nawet uniwersytet”.

Homoseksualny bloger Scott Rose,  wkrótce  po ukazaniu się raportu  skierował  pretensje  do macierzystej uczelni Regnerusa,  czyli Uniwersytetu Teksańskiego w Austin. Wkrótce do tego dołączyły cztery duże organizacje gejowskie i mogliśmy zaobserwować rzecz bez precedensu w świecie nauki. Oto władze uczelni ugięły się pod zewnętrzna krytyką i powołały specjalną uniwersytecką komisję, która miała za zadanie sprawdzić poprawność metodologii zastosowanej przez Regnerusa. Komisja nie dopatrzyła się żadnych uchybień  i zamknęła sprawę. W rezultacie władze uczelni oświadczyły, że więcej już do tego tematu nie będą wracać, fakt ten był potem fałszywie przedstawiany jakoby władze uczelni odcięły się od wymowy raportu. Nic takiego nie miało miejsca,  na temat jego merytorycznej zawartości władze nie zajęły stanowiska. Po stwierdzeniu prawidłowości procedur metodologicznych władze uczelni odcięły się  tylko od potrzeby dalszego „wałkowania” tematu. Wtedy dalsza krytyka Regnerusa została skierowana do pisma, które „ośmieliło się” wydać kontrowersyjny artykuł, czyli do redakcji prestiżowego  czasopisma socjologicznego   Social Science Research.   Do redakcji SSR z inicjatywy Gary’ego Gatesa, demografa z UCLA,  wpłynął  list otwarty podpisany przez ok. 200  badaczy domagających się m.in.  ujawnienia kulisów tak szybkiego ukazania się tekstu. Redakcja SSR zdecydowała się na wewnętrzny audyt procedur redakcyjnych,  który został powierzony Darrenowi Sherkatowi,  jednemu z 36 członków Rady Programowej SSR, zwolennikowi  homoseksualnych małżeństw,  który zresztą krytykował  tekst  Regnerusa jeszcze przed rozpoczęciem audytu.  

Raport prof. Regnerusa od niedawna jest dostępny w języku polskim. Czy na świecie wywołał taką samą paniczną reakcję niektórych środowisk jak w Polsce?

Tak,  po skargach wniesionych do Uniwersytetu Teksańskiego i Social Science Research  rzeczywiście wybuchła wielka medialna wrzawa, o badaniach Regnerusa dyskutowano praktycznie w największych amerykańskich mediach. Pojawiły się listy otwarte w obronie Regnerusa, sprawa polaryzuje opinię publiczną.   Dyskutuje się nie tylko o merytorycznej wymowie badań ale i o wolności słowa, wolności badań naukowych, politycznej poprawności.    Badania Regnerusa poruszyły wyjątkowo czułą strunę w społeczeństwie amerykańskim, tradycyjnie przywiązanym do wolności słowa. W dobie Internetu o raporcie zrobiło się głośnio w całej Europie, szybko zaczął  być streszczany  także w Polsce.  Zresztą szereg tych opinii zawierało wiele przekłamań, teraz każdy czytelnik może wyrobić sobie własne zdanie.   O szczegółach piszę w swoim komentarzu na łamach Fides et Ratio (przeczytaj TUTAJ). 

Jaka jest pańska opinia na temat metodologii prof. Regnerusa?

Do opracowanej ankiety nie można mieć większych zastrzeżeń, tak samo jak do sposobu przeprowadzenia badań. Zostało to powierzone wyspecjalizowanej firmie Knowledge Network, która zbierała dane dla dziesiątków autorów. Badacze w Polsce, jak tylko posiadają środki finansowe, nierzadko zlecają przeprowadzenie badań pracowniom takim jak CBOS czy OBOP, to normalne procedury. Nie można z tego robić poważnych zarzutów, podobnie jak z faktu , iż badania były współfinansowane przez konserwatywne fundacje.  Wszyscy szukają grantów, ale dopóki donator nie ingeruje  w przebieg badań wszystko jest w porządku, Regnerus zapewnia, że miał całkowicie wolną rękę, nie ma powodów by nie wierzyć w te deklaracje.  

Wątpliwości pojawiły się na poziomie interpretacji wyników. Bodaj najpoważniejszy zarzut metodologiczny dotyczy spostrzeżenia, iż porównywano grupę dorosłych dzieci wyrosłych w stabilnych rodzinach heteroseksualnych z grupą wzrastającą przy parach homoseksualnych, ale o bardzo zmiennych parametrach czasowych zamieszkiwania we wspólnym gospodarstwie domowym. W tym sensie nie można stwierdzić, że dzieci par homoseksualnych wzrastały w stabilnych związkach domowych. Trzeba także pamiętać, iż były to dzieci biologiczne a nie adoptowane, co także wskazuje na niestabilność ich wzrastania. Homoseksualni rodzice najpierw byli w heteroseksualnych związkach, później  „wyszli z szafy”  i  zaczęli tworzyć związki homoseksualne. Na tym spostrzeżeniu oparty jest zarzut, iż Regnerus dokonał niewłaściwej interpretacji ponieważ dysponował grupami niehomogenicznymi. Zarzut ten można uznać o tyle, że postulat, aby porównywać dzieci wychowywane z stabilnych rodzinach homoseksualnych z dziećmi wzrastającymi w stabilnych rodzinach heteroseksualnych jest słuszny w odniesieniu do idealnego schematu metodologicznego. Jednak  na tle innych badań poświęconych homoseksualnemu rodzicielstwu opartych na próbkach wygodnych czy metodzie kuli śnieżnej, badania Regnerusa mogą wręcz uchodzić za wzorcowe metodologicznie w zakresie zbierania danych i zastosowanych metod przesiewowych. Nie jest winą badacza, że w dużym, reprezentatywnym, przesiewowym badaniu nie można zebrać wystarczająco dużej liczebności badanych wychowywanych w stabilnych związkach homoseksualnych. To wskazuje raczej na cechę populacji, a nie błąd  w zbieraniu danych.  Ponadto Regnerus wyróżnił 8 grup rodzin pochodzenia,  części z nich także można przypisywać cechę niestabilności (np. rodzinom adoptowanym, połączonym czy z pojedynczym rodzicem). Na ich tle młodzi dorośli wychowywani przez pary lesbijskie i gejowskie też na ogół wypadają gorzej.

Podstawowego wniosku wynikającego z badań Regnerusa, iż najlepszym środowiskiem dla wychowywania dzieci jest stabilna, heteroseksualna rodzina nie sposób poważnie  zakwestionować od strony metodologicznej.  Na tle pozostałych  7 ta grupa wypada zdecydowanie najlepiej w zakresie porównywanych zmiennych.

Co Pana osobiście najbardziej zszokowało w raporcie prof. Regnerusa?

Wiedza psychologiczna o procesach kształtowania się tożsamości jednostki i sile takich mechanizmów jak modelowanie, naśladownictwo czy identyfikacja kazała zakładać, że spośród dzieci wychowywanych przez gejów i lesbijki wyrosną później geje i lesbijki. Jednak tak duży ich odsetek (40 proc.  w przypadku dzieci wychowywanych przez lesbijki, 30 proc. przez gejów to bi- lub homoseksualiści) był z pewnością dla mnie  zaskakujący.   To są szokujące liczby, podobnie jak poziom wykorzystywania seksualnego tych dzieci przez rodziców -  31 proc.  dzieci wychowywanych przez matki lesbijki i 25 proc. wychowywanych przez ojca geja podało, że byli przez rodziców zmuszani do seksu wbrew swej woli.

Niemniej, bodaj najbardziej zaskoczony byłem informacjami o dużo gorszym społecznym funkcjonowaniu tych młodych dorosłych na wielu płaszczyznach, np. w zakresie poziomu bezrobocia, otrzymywanej pomocy społecznej, karalności, słabszym poziomie wykształcenia. Jeśli do tego dodamy wyższe wskaźniki poziomu depresji, myśli samobójczych,  niskiego poziomu poczucia bezpieczeństwa, chorób nabytych drogą płciową, wysokiego wskaźnika trudności w relacjach a niskie poziomu bezpieczeństwa – nie wyłania się z tego obraz szczęśliwego życia. Zrobiło mi się ich  żal.

Rozmawiała Marta Brzezińska-Waleszczyk

*Dr Andrzej Margasiński - psycholog nauczyciel akademicki,
terapeuta i szkoleniowiec, autor wstępu do raportu prof. Regnerusa w polskiej wersji językowej 

Czytaj także: 

Wreszcie Raport Regnerusa po polsku. "Jak różne są dorosłe dzieci wychowywane przez rodziców żyjących z związkach homoseksualnych?"

 

7.02.2014, 15:27 reklama

Komentarze (36):

Mniemanologia Lut 7, 2014, 3:57 po południu

O ile dobrze pamiętam, w tym raporcie nie ma nic o dzieciach wychowywanych przez pary homoseksualne... I nie da się tego załatwić zgrabnym zdaniem o "bardzo zmiennych parametrach czasowych zamieszkiwania we wspólnym gospodarstwie domowym. ".

Nowenna Pompejańska Lut 7, 2014, 4:07 po południu

Powinno w końcu nagłośnić się, że to zboczenie można leczyć. Dlaczego w KK nie powstaną odpowiednie ośrodki leczenia homo? To by załatwiło wiele spaw.

Franko7 Lut 7, 2014, 4:36 po południu

radzimil
Na Frondzie tego typu rzeczy można i milion razy powtarzać, a ani do fanatycznych czytelników, ani do zideologizowanej redakcji nic nie dotrze. Zamykają oczy, zatykają uszy i po chwili pojawia się kolejny artykuł powielający te same treści które należałoby prostowac:/ Chociaż mam wrażenie, że redakcja robi to z premedytacją wiedząc, że czytelnicy i tak i tak łykną wszystko co tutaj się pojawi.

czszcz51 Lut 7, 2014, 5:30 po południu

@radzimil

"Histeryzujesz" ;)

Kurzejone Lut 7, 2014, 6:12 po południu

Czymże jest małe kłamstewko gdy w grę wchodzi "zbawienie" milionów dusz

pokaż więcej komentarzy

Najnowsze artykuły:

Natalia Niemen ostro: Biedna cywilizacja zachodnia, budowana na śmierci tych, którzy "przeszkadzają"

Natalia Niemen ostro: Biedna cywilizacja zachodnia, budowana na śmierci tych, którzy Biedna "postępowa" od siedmiu boleści cywilizacja zachodnia, budowana "szczęściem", przyjemnością, samorealizacją, wygodą, zachcianek spełnianiem po trupkach, na śmierci tych, którzy "przeszkadzają". Natalia Niemen po raz kolejny zabiera głos w sprawie cywilizacji śmierci, która objawia się m.in. dopuszczalnością aborcji dzieci chorych i niepełnosprawnych. „Proszę, podpisujcie. Niezwykły, wybitnie mądry i Boży człowiek – ...

Jan Pospieszalski dla Fronda.pl: To daje dużo do myślenia, że ci ludzie zamiast kierować palcówką, są niezwykle aktywni właśnie w obrażaniu uczuć religijnych

Jan Pospieszalski dla Fronda.pl: To daje dużo do myślenia, że ci ludzie zamiast kierować palcówką, są niezwykle aktywni właśnie w obrażaniu uczuć religijnych Jan Pospieszalski komentuje odwołanie Ewy Wójciak z funkcji dyrektorki Teatru Ósmego Dnia."To znamienne, że przedstawiciele pewnej antykultury(...)zajmują często kierownicze stanowiska w ważnych instytucjach To znamienne, że przedstawiciele pewnej antykultury, której swoistym elementem ma być rewolta obyczajowa, walka z tradycją, z chrześcijaństwem, połączona z promocją zboczeń, itd. zajmują często kierownicze stanowiska w ważnych instytucjach ...

Hilary Clinton chroniła gwałciciela - ujawniono szokujące nagranie

Hilary Clinton chroniła gwałciciela - ujawniono szokujące nagranie Ame­ry­kań­scy dzien­ni­ka­rze wy­emi­to­wa­li w radiu stare na­gra­nie z udzia­łem Hil­la­ry Clinton, która chwa­li­ła się, jak pod­wa­ży­ła wia­ry­god­ność ma­ło­let­niej ofia­ry gwał­tu. Jedną z pierw­szych spraw jakimi zajęła się Hil­la­ry, była obro­na dwóch gwał­ci­cie­li 12-let­niej dziew­czyn­ki. Na ujaw­nio­nym przez ame­ry­kań­skich dzien­ni­ka­rzy na­gra­niu ów­cze­sna na­rze­czo­na Billa Clin­to­na, chwa­li się, w jaki spo­sób udało ...

Kobieta ścięła krzyż. Przeszkadzały jej głośne modlitwy. "To był akt rozpaczy"

Kobieta ścięła krzyż. Przeszkadzały jej głośne modlitwy. „Nie jestem z tego dumna, nie to było moim zamiarem, ale to był akt rozpaczy” - mówi Halina Krzesicka, która odpiłowała przydrożny 4,5 metrowy krzyż. Grozi jej do pięciu lat więzienia. Halina Krzesicka z Cudkowa (ok. 40 km od Częstochowy) własnoręcznie odpiłowała stojący nieopodal jej posesji 4,5 metrowy metalowy krzyż i ukryła go na terenie swojej działki. Policjantom, którzy przyjechali na ...

To nie prof. Chazan a klinika in vitro odpowiada za stan zdrowia dziecka!

To nie prof. Chazan a  klinika in vitro odpowiada za stan zdrowia dziecka! Adwokat Marcin Dubieniecki musi odrobić swój flirt z PiS-em i dlatego zabrał się za wymuszanie pieniędzy od szpitala, który (do niedawna) nie zabijał dzieci. Powodem jest fakt, że jego dyrektor odmówił aborcji. Tyle, że postulat wypłacenia miliona złotych odszkodowania jest zwyczajnie źle skierowany. To nie prof. Bogdan Chazan i nie Szpitak Świętej Rodziny odpowiadają za stan zdrowia tego dziecka. Ono jest „dziełem” ...

Pani Agnieszka chce miliona złotych zadośćuczynienia od szpitala Świętej Rodziny

Pani Agnieszka chce miliona złotych zadośćuczynienia od szpitala Świętej Rodziny Kobieta, której aborcji odmówił prof. Bogdan Chazan, będzie żądać od szpitala im. Świętej Rodziny w Warszawie zadośćuczynienia w wysokości miliona złotych. Mec. Marcin Dubieniecki, który reprezentuje panią Agnieszkę (zmienione imię) poinformował Radio Zet, że jego klientka będzie domagać się od szpitala im. Świętej Rodziny miliona złotych zadośćuczynienia. Do placówki już miało ...

Newsweek wyrzucił proputinowskiego dziennikarza

Newsweek wyrzucił proputinowskiego dziennikarza Portal Newsweek.pl i "Nowa Europa Wschodnia" zakończyły współpracę z Jakubem Korejbą. Dziennikarz został wyrzucony za to, że pisał dla rosyjskich mediów propagandowe teksty o sytuacji na Ukrainie. To bardzo dobre posunięcie szefów Newsweeka i Nowej Europy Wschodniej. I moralne trzeba dodać. Jakub Korejba, który jest konsultantem Centrum Badań Poradzieckich MGIMO (Moskiewskiego Państwowego Instytutu Stosunków Międzynarodowych), 7 lipca ...

W Polsce mamy do czynienia z rensansem poputczyków

W Polsce mamy do czynienia z rensansem poputczyków – W Polsce mamy do czynienia z renesansem poputczyków, czyli takich intelektualistów, którzy kiedyś wprost nie popierali komunistów, ale podróżowali razem z nimi-mówił na antenie Telewizji Republika Cezary Gmyz Cezary Gmyz w rozmowie z Telewizją Republika odwołał się do własnego tekstu pt.: „Śmiertelne manipulacje Kremla”, który ukazał się w najnowszym wydaniu „Do rzeczy”. Wyjaśnia w nim, m.in. dlaczego niektórzy ...

Piłka o wypowiedzi min. Kluzik-Rostkowskiej nt. deklaracja wiary nauczycieli: Zamach na konstytucję

Piłka o wypowiedzi min. Kluzik-Rostkowskiej nt. deklaracja wiary nauczycieli: Zamach na konstytucję Postulat usuwania nauczycieli podpisujących deklarację wiary jest także nawrotem do praktyki bolszewickiej, gdy nauczyciele byli dyskryminowani przez totalitarne państwo ze względu na swoja religię. Minister Kluzik -Rostkowska stwierdziła, że nauczyciel, który podpisze deklaracje wiary, tym samym łamie konstytucje i musi się liczyć z reakcją dyrektora szkoły, organu prowadzącego i wojewody. Bo wedle pani minister ...

reklama

reklama

Najczęściej czytane

reklama

Najczęściej komentowane

reklama

Wybrane artykuły

facebook