Szopka
Tradycyjnie konkurs szopek krakowskich odbywa się w pierwszy czwartek grudnia. szopkarze zbierają się przed pomnikiem wieszcza A. Mickiewicza na Rynku Głównym i prezentują swoje dzieła publiczności, a następnie przenoszą je do Muzeum Historycznego, aby ocenili je jurorzy. Choć nazywa się je „szopkami”, kształtem swoim nie przypominają stajenki, lecz skomplikowaną kolorową budowlę, nawiązującą kształtem do bazyliki Mariackiej w Krakowie, a także innych budynków krakowskich. Wytwarzaniem szopek zajmowali się w XIX w. krakowscy murarze, którzy z powodu pogody w zimie mieli mniej pracy i w święta dorabiali chodzeniem po domach z szopkami i kwestowaniem. Szopka z czasem stała się środkiem wyrazu różnych pozareligijnych treści, niemiej zawsze pozostaje szopką, sceny czy postacie jej towarzyszące muszą podkreślać i uwydatniać jej główny temat i religijny cel, jakim jest prawidłowa refleksja nad Bożym Narodzeniem.
Smok
Kto jest uwieczniony w krakowskiej szopce? Zakres problemu dotyczy nie tylko tych małych modeli szopek, lecz także tych większych. „Szopka redemptorystów to wielopoziomowa konstrukcja, która zajmuje przeważającą część parterowego budynku sąsiadującego z kościołem. Łączy elementy z przeszłości, związane z narodzinami Jezusa w Betlejem, a zatem mamy w niej typowy ubogi żłóbek, świętą rodzinę, gwiazdę betlejemską, z elementami na wskroś współczesnymi. Jadą w niej samochody i autokary, przemieszcza się pociąg. Nie zabrakło elementów baśniowych: szopki strzeże Smok Wawelski, nietrudno też wypatrzeć postaci znanych z innych krakowskich legend.” http://www.modnykrakow.pl/depe/?p=4180 Smok strzegący szopki? Jako symbol zła niejako przymuszonego do wychwalania Boga ? Może i racja, sztuka romańska także i w Polsce przedstawiała wizerunki smoków w kościołach, jako symbole okiełznanego zła. Więc może chodzi o okiełznanie zła ?

Niemniej budzi to niepokój i dalsze pytania. Czy w szopkach pokażą się także inne symbole zła, np. grzeszników, władców totalitarnych, czy w tym kierunku podążamy? Czy nie jest to znany nam także i z innych dziedzin życia i kultury przejaw rozmywania różnic między dobrem a złem ? Wydaje się, że postać smoka, jak i innych „legend” jest już niemal w każdej szopce. Czy mamy uważać że różnica między Słowem Bożym (scena główna szopki przedstawia najważniejszą z prawd, mianowicie wcielenie Zbawiciela) jest tak samo ważna jak legendy, tzn. jest zmyślona ?
Mądra „stara” legenda
„Według starszego przekazu z XII wieku autorstwa Wincentego Kadłubka za rządów króla Kraka w Krakowie pojawił się potwór – smok nazywany "całożercą" (holophagus). Żądał on raz na tydzień ofiary z bydła. Jeżeli mieszkańcy nie dostarczyli mu krowy, zjadał w zamian ludzi. Krak wysłał do zabicia smoka swych dwóch synów. Nie potrafili jednak pokonać stwora w walce wręcz, więc wymyślili podstęp. Podali mu skórę bydlęcą wypchaną siarką i smok się nią udusił. Następnie bracia poróżnili się o to, kto zwyciężył smoka, i jeden z nich zabił drugiego. Powróciwszy do zamku, wytłumaczył ojcu, że to smok zabił jego brata. Gdy został po śmierci Kraka królem, odkryto jego tajemnicę i wygnano z kraju. Jan Długosz w swojej kronice przeniósł bratobójstwo synów Kraka na okres po śmierci ojca, a zabójstwo smoka przypisał samemu władcy. Braci nazwał również Krakiem i Lechem. Według początkowej wersji to Krak II był młodszym bratem i zabił starszego, natomiast według Jana Długosza było odwrotnie. Druga wersja Marcina Bielskiego z XV wieku głosi, że smoka pokonał szewczyk Skuba za pomocą fortelu – podłożył mu barana wypchanego siarką. Po zjedzeniu barana smoka tak paliło w gardle, że wypił pół Wisły i pękł” (cyt. Wikipedia)
Zatem prawdziwa legenda o smoku wawelskim jest w znacznym stopniu chrześcijańska w swoim wydźwięku. Smok, to symbol zła, zabójca wymagający pogańskich ofiar, a jaskinia pod Wawelem była niegdyś miejscem realnego pogańskiego kultu, zostaje pokonany przez spożycie Baranka (symbol Chrystusa) i przez mądrość lub prostotę i niewinność bohatera legendy, który mu to podał. Smok z prawidłowej legendy jest jednoznacznie zły i zostaje nieodwracalnie zniszczony. Od tej pory, choć nadal pielęgnowana jest się pamięć o fakcie, że smok był, ta pamięć jest potrzebna. Niemniej jaskinia jest pusta, każdy może przyjść i zobaczyć, że smoka nieodwracalnie pokonano.

Głupia „nowa” legenda
Te smoki, które mamy w szopkach, są roześmiane, one świetnie się miewają. Czy są to wskrzeszone smoki? Jeżeli są to Smoki Wawelskie przedstawione przed ich zabiciem, to one nadal pragną pogańskich ofiar, są to symbole przedchrześcijańskiego pogaństwa. Co ma oznaczać taki smok w szopce? Nie potrafię tego pojąć. Być może należy mi pomóc to zrozumieć i potrzebna jest jakaś jasna wypowiedź ze strony osób, zwłaszcza duchownych, które ustawiają te smoki w szopkach. Ja tego nie rozumiem. Nie mogę pojąć celu ustawienia smoka w szopce, zwłaszcza gdy dzieje się to w kościołach, w których ludzie „na serio” się przed tymi szopkami modlą. W kościele nie jest to już strefa czystej kultury, tylko kultu. A nawet i tam, gdzie mamy do czynienia tylko z kulturą powinniśmy dbać o jasne ustawienie co jest prawdą i przekazem na serio, Słowem Bożym, dotyczącym naszego Zbawienia, a co jest może szacowną, ale tylko legendą, nie mającą z Bożym Narodzeniem nic wspólnego.
Nie jest wykluczone, że zwolennicy ustawiania tych smoków w szopkach będą bagatelizować sprawę, że „jest to dla dzieci”. Nie zupełnie będę mieli oni wówczas rację. Po pierwsze szopka jako poważny wizualny przekaz o Bożym Narodzeniu nie jest tylko dla dzieci, a po drugie zwłaszcza tam, gdzie przemawiamy do dzieci musimy wyraźnie zarysowywać prawdę od fikcji. Jeżeli w szopce będą postacie znane z bajek, to czy w sumie nie zostaną one bardziej przez dziecko zapamiętane, niż główna scena „pobożna” scena? Czy przekaz nie zostanie tak odczytany, że zdarzenie z Betlejem jest tak samo mitem, jak „zabawna historyjka” o smoku, a Jezus jest tak samo poważny jak inne postacie z bajek? To znaczy jak wydoroślejemy, to przestaniemy w to wierzyć?
Staropolski smok, czy symbol nalewki z marihuany?
Pisząc ten artykuł zaczęłam szukać w Internecie, skąd się biorą te sprzedawane w różnej formie i wielkości figurki zielonych smoków, które łatwo w Polsce kupić. Wytwarzane są najczęściej w Chinach i sprzedawane są w Krakowie jako „Smok Wawelski”, następnie nieraz jako gotowe wstawiane do szopek. Czemu są one aż tak popularne na całym świecie i czemu akurat są zielone. Oto co znalazłam "Green Dragon" – „Zielony Smok” - nalewka z marihuany, jest alternatywą dla jedzenia czy inhalowania się marihuaną. Wiele osób nie potrafi palić lub nie przepada za gryzieniem dymu w gardło lub ciężkim atakiem kaszlu. Jeśli jednak mają ochotę zażyć troszkę thc - jest to skuteczny, dobry i sprawdzony sposób... Jak wiemy, THC rozkłada się w tłuszczach i alkoholach jednak "Specjaliści" (chemicy oraz zwykli konsumenci) potwierdzają że THC lepiej się wytrąca w alkoholu jak w tłuszczu, więc Zielony Smok wydaje się rozsądniejszym wyjściem jak tzw. Makumba.” Mamy więc odpowiedź, różne wizerunki zielonych smoków mają te samo źródło co różne przedmioty z symbolem charakterystycznego listka. Ich obecność jest globalnym znakiem rozpoznawczym zwolenników legalizacji marihuany.

Biblijny Smok
W Biblii symbolika smoka jest jednoznaczna, słowo to pojawia się wielokrotnie np. „Iz 14:29 "«Nie ciesz się, cała ty Filisteo, iż został złamany kij, co cię smagał, bo z zarodka węża wyjdzie żmija, a owocem jej będzie smok skrzydlaty." Jr 51:34 "Pożarł mnie i wyniszczył Nabuchodonozor, król babiloński, następnie porzucił jak puste naczynie. Niby smok mnie pochłonął, wypełnił swe wnętrzności moimi rozkoszami, ." Ap 12:3 "I inny znak się ukazał na niebie: Oto wielki Smok barwy ognia, mający siedem głów i dziesięć rogów - a na głowach jego siedem diademów." Ap 12:4 "I ogon jego zmiata trzecią część gwiazd nieba: i rzucił je na ziemię. I stanął Smok przed mającą rodzić Niewiastą, ażeby skoro porodzi, pożreć jej dziecię."
Szczególnie ten ostatni kontekst jest ciekawy, ponieważ dotyczy bezpośrednio Bożego Narodzenia. Według tradycyjnej katolickiej interpretacji Apokalipsy, Maryja jest Niewiastą a Jezus owym Dziecięciem, które chce pożreć szatan. Czy więc tę scenę pokazują nam twórcy szopek ?
Natalia Kaniewska
