reklama
reklama

Cezary Kaźmierczak dla Frondy: Mafie VAT-owskie hulały, a ścigano kioskarzy i kwiaciarki

Cezary Kaźmierczak dla Frondy: Mafie VAT-owskie hulały, a ścigano kioskarzy i kwiaciarki
Fot: materiały prasowe
reklama

Fronda.pl: Wicepremier Morawiecki powiedział, że za poprzednich rządów było przyzwolenie na istnienie mafii VAT-owskich i nikt nie był mocniej zainteresowany, by z nimi walczyć. Podziela Pan taką opinię?

Cezary Kaźmierczak, prezes Związku Przedsiębiorców i Pracodawców: Mafie VAT-owskie działały w Polsce i rzeczywiście nie podejmowano wobec nich radykalnych i potrzebnych środków. Nie uważam jednak, by istniało przyzwolenie poprzedniego rządu na taki stan rzeczy. Próbowano zabierać się za mafie VAT-owskie, ale podejmowane działania były robione nieudolnie i bez energii. Generalnie wielkim problemem jest sam VAT jako podatek. Obecny rząd próbuje energiczniej podejść do tego problemu, natomiast leży on gdzie indziej. Wysiłki w Polsce i Europie, by rozwiązać ów problem przypominają sytuację, w której wszyscy się zastanawiają jak lepiej leczyć kogoś, kogo się wypuszcza z mokrą głową bez czapki w czasie mrozu. Trzeba zająć się przyczyną, a nie skutkami.

Jakie są zatem przyczyny, dla których istnieją mafie VAT-owskie?

VAT to fatalny podatek, z którego straty wynoszą rocznie w Unii Europejskiej według szacunków 300 miliardów Euro. Głównym problemem jest stawka zerowa, przy eksporcie wewnątrz wspólnotowym. Nie negując zaangażowania rządu w zakresie zwalczania grup przestępczych, które uczyniły z tego gałąź swojej działalności, należy podnosić nie tyle skutki, co przyczyny istnienia mafii VAT-owskich. Przyczyny leżą w samej Unii, na forum której ten problem należy podnosić. Byłoby to lepsze działanie niż próba jak już wspomniałem, leczenia kogoś, kogo się wypuszcza na mróz z mokrą głową.

Ma Pan obawy w związku z walką z mafiami VAT-owskimi?

Mam obawy związane nie tyle z samą walką, co popieram oczywiście, ale z tym, że praktyka wskazywała iż niejednokrotnie różnie bywało z tego rodzaju działaniami. Mam nadzieję, że przy okazji tej walki nie wydarzy się to co działo się na ogół wcześniej. Mówię o sytuacji, w której urzędnicy podatkowi i skarbowi szerokim łukiem omijali przestępców, bo albo się ich bali, albo trudno było ich złapać. Z drugiej strony łapali uczciwych przedsiębiorców, z którymi choć przegrywali po latach procesy, to doprowadzali taką polityką do niszczenia firm. Mam bardzo poważne obawy, aby tym razem tak się nie skończyło. Mam nadzieję, że wicepremier Morawiecki i wysoko postawieni urzędnicy ministerstwa finansów nie dopuszczą, by było tak jak poprzednio. Pewne kroki w tym zakresie zostały już podjęte. Ustalono limity uszczuplenia podatkowego, wobec których kontrola może być przeprowadzona, tak aby miało to sens. To ważne, by nie było tak jak za rządów PO-PSL, gdy po kraju hulały mafie VAT-owskie, a urzędnicy skarbowi ścigali kioskarzy i kwiaciarki, sprawdzając czy wydali paragon za 3 zł. To była paranoja.

Morawiecki zapowiedział, że wpływy do budżetu w 2017 roku będą wyższe w wyniku uszczelniania podatku VAT o 10 miliardów złotych. Myśli Pan, że to realne zapowiedzi?

Zależy od tego, czy uda się wdrożyć niektóre z działań, które podjęło ministerstwo finansów. Myślę tu o centralnym rejestrze faktur i jednolitym pliku kontrolnym. Można różne rzeczy przewidywać, ale zobaczymy jak to zadziała w praktyce. Na razie nie ma żadnych przesłanek do tego, by mafie VAT-owskie przestały działać. Nie przestały, a wprowadzenie pewnych działań, na przykład odwróconego VAT-u, czy pakietu paliwowego powodują, że przerzucają się one na inny sektor. Ministerstwo ogłasza, że chociażby w handlu elektroniką udało się ograniczyć wyłudzenia na kwotę 600 czy 700 milionów złotych. To jednak iluzoryczne, bo zorganizowane grupy przestępcze zajmujące się tymi wyłudzeniami skierowały swoje działania na inny sektor. Dlatego jeszcze raz powtórzę, że musimy się wziąć nie za skutki, a za przyczyny tego zjawiska. Porównałbym to do człowieka, który otwiera dom na oścież w dzielnicy pełnej przestępców i dziwił się, że go okradają. To dla mnie zupełnie niezrozumiałe. Dotyczy to nie tylko obecnego rządu, ale rządów w całej Europie. Podatek VAT prowokuje grupy przestępcze w Europie, by czerpać z niego korzyści. Zastanawiamy się jak to ograniczyć, zamiast zlikwidować tego rodzaju patologie, poprzez likwidację przyczyn. Trudno to pojąć na zdrowy, chłopski rozum.

Dziękujemy za rozmowę.

15.02.2017, 19:50

Najnowsze artykuły:

 
 
facebook