reklama
reklama

Cezary Kaźmierczak dla Fronda.pl: Płaca minimalna uderza w najsłabszych

Cezary Kaźmierczak dla Fronda.pl: Płaca minimalna uderza w najsłabszych
Fot. materiały prasowe
reklama

Fronda.pl: Pojawiają się głosy, jakoby PiS ponownie miał zamiar zabrać się za ozusowanie umów o dzieło. Kto na tym może stracić, a kto zyskać?

Cezary Kaźmierczak, prezes Związku Przedsiębiorców i Pracodawców: Tak naprawdę umowy te już się specjalnie nie różnią od innych. Oczywiście – nie są ozusowane. To więc uderzy, rzecz jasna, w twórców. Po raz kolejny już rząd zaczyna szukać pieniędzy w sposób gwałtowny. Z tego jednak znacznych kwot nie będzie, bowiem skala umów o dzieło nie jest duża.

Mamy tu do czynienia z kolejnym komplikowaniem systemu. Przez niektórych jednak jest to oczywiście postrzegane jako rzecz pozytywna. Niestety, ale stopień zagmatwania jest już tak duży, że niedługo trudno będzie to w jakikolwiek sposób zmienić. My zaś wciąż postulujemy, żeby wszelkie umowy, które wynikają z pracy, wszystko jedno jakiego rodzaju, były opodatkowane jednolitym podatkiem. Natomiast po zmianach, które miały miejsce do tej pory, sprawa ta ma już trzeciorzędne znaczenie.

W tym roku podniesiono też płacę minimalną, a od 1 stycznia obowiązuje też minimalna stawka godzinowa. To dobry pomysł?

Ja jestem przeciwnikiem jakiejkolwiek płacy minimalnej. To zawsze uderza w najbiedniejszych i najsłabszych. Jednak w obecnej sytuacji gospodarczej, negatywne działanie tego będzie minimalne. Tylko w około 20% powiatów ustawa ta może w czymkolwiek zaszkodzić. Obecnie mamy już do czynienia z rynkiem pracownika, tak więc nie ma to jakiegoś większego znaczenia gospodarczego. Wyjątkiem jest wspomniane 20% najbiedniejszych powiatów. Tam rzeczywiście szara strefa może się powiększyć.

Co zatem powinny robić młode osoby, które martwią się o swoją przyszłość? W końcu sprawa emerytur dla młodego pokolenia jest, delikatnie rzecz ujmując, niepewna.

Trzeba posiadać dzieci. Bez różnicy, czy mówimy o młodym, czy o starym człowieku, biednym czy bogatym. Nawet najlepszy fundusz emerytalny i inwestycyjny nie poda mi na starość kaczki. Dlatego też dzieci są tak ważne, jeśli chodzi o zabezpieczenie naszej przyszłości.

Druga rzecz – środki trwałe. Nieruchomości, ziemia i temu podobne inwestycje. To polecam wszystkim młodym ludziom, bo żadnych emerytur nie będzie. Jeśli jeszcze się utrzyma ta sytuacja demograficzna, jaka jest obecnie, nie mogą liczyć na nic. Powinni więc inwestować przede wszystkim w swoje dzieci.

Dziękujemy za rozmowę.

11.01.2017, 18:15

Najnowsze artykuły:

 
 
facebook