-Okazuje się, że sprawa WSI  to obsesja Sikorskiego. Mówi o tym przy każdej okazji, nawet przy alkoholu – ocenił, ujawniony przez „Wprost” fragment rozmowy Radosława Sikorskiego z Jackiem Rostowskim, dr hab. Sławomir Cenckiewicz.

Historyk rozmawiając z Telewizją Republika skupił się na kwestii dotyczącej likwidacji WSI oraz operacji ZEN. 
Cenckiewicz ujawnił, że kiedy był przewodniczącym komisji likwidacyjnej WSI „na jego prywatny telefon zadzwonił Radek Sikorski i rzucał kryptonimami z dokumentów”, które ten kilka dni wcześniej wysłał mu w trybie „ściśle tajne” do Ministerstwa Obrony Narodowej.

Historyk dodał, że nie zdziwiła go ujawniona rozmowa Sikorskiego, bo jest on człowiekiem niestabilnym emocjonalnie. -  Jego zachowanie jest charakterystyczne dla ludzi, którzy mają huśtawkę nastrojów i w różnych sytuacjach jest w stanie zdradzić tajemnice – mówił dodając, że pewnie tak było również w tej sytuacji. – W rozmowie pojawiają się informacje, których żaden z likwidatorów nigdy nie powiedział – mówił dalej Cenckiewicz.

Gość Telewizji Republika odniósł się do do faktu, że funkcjonariusze WSI nie chcieli, aby likwidatorzy dowiedzieli się o operacji ZEN.

- To była dla nich najważniejsza operacja - stwierdził Cenckiewicz. Przypomniał zdarzenie podczas którego oficerowie bronili dostępu do szafy i nie chcieli wydać im materiałów. – W tym czasie dzwoniono do Radosława Sikorskiego, który próbował się skontaktować z prezydentem Lechem Kaczyńskim, ale chyba nieskutecznie – powiedział. – Jedyną szansą, żebyśmy tego nie zobaczyli był sprzeciw Radosława Sikorskiego, ale my na szczęście nie podlegaliśmy Radosławowi Sikorskiemu, który w gruncie rzeczy był przeciwnikiem likwidacji WSI - mówił. - Był zblatowany z tym całym towarzystwem, ludzi WSI najgorszego sortu – dodał.

Historyk powiedział także, że był osobą, którą obecny szef MSZ przekonywał, że weryfikując WSI nie powinni zrobić nic złego Dukaczewskiemu.

Ab/telewizjarepublika.pl