reklama
reklama

Być sędzią, być w kaście i biznesie - sprawiedliwość mają gdzieś

Być sędzią, być w kaście i biznesie - sprawiedliwość mają gdzieś
reklama

Sędziowie zgarniają w Polsce ogromne pieniądze. Rekordziści dzięki rozmaitym dodatkom mają nawet 19 tysięcy miesięcznie. Podsumowanie średnich i najwyższych płac sędziów w sądach rejonowych, okręgowych i apelacyjnych opracowało Ministerstwo Sprawiedliwości.

Raport Ministerstwa opisała "Gazeta Polska Codziennie". W roku 2016 sędziowie w sądach apelacyjnych zarabiali przeciętnie 16 tysięcy złotych na miesiąc. W sądach okręgowych 14 tysięcy, a rejonowych - ponad 11 tysięcy. To dane, które przedstawił resort sprawiedliwości. Ale na tym się przecież nie kończy, bo sędziowie otrzymują też dodatek funkcyjny oraz dodatek za długoletnią pracę. W ten sposób jeden z sędziów sądu apelacyjnego zarabiał ponad 19 tysięcy. A najbiedniejszy sędzia sądu rejonowego otrzymywał 8 tysięcy miesięcznie.

I gdyby na tym się kończyło! Ale sędziowie otrzymują też potężne pieniądze przechodząc w stan spoczynku. Wiceminister Łukasz Piebiak mówi, że sędziego przenosi się w stan spoczynku na wniosek jego albo kolegium sądu, jeżeli zostałby uznany za trwale niezdolnego do pracy (choroba, utrata sił).

Taki sędzia otrzymuje 75 procent wynagrodzenia zasadniczego oraz dodatku za wysługę lat. W praktyce oznacza to, że przeciętnie sędzia w stanie spoczynku oraz osoby odbierające pieniądze za zmarłych sędziów to ponad 8 tysięcy miesięcznie. Co ciekawe, w stan spoczynku przechodzą nie tylko starzy... Rekordzistką jest Maria Bradtke, która orzekała w procesie ws. prezydenta Sopotu. W stan spoczynku przeszła majac 34 lata...

kk/gpc

20.04.2017, 10:30

Najnowsze artykuły:

 
 
facebook