reklama
reklama

Aresztować kremlowskiego diabła!

Aresztować kremlowskiego diabła!
Szczątki pasażerskiego samolotu (fot. YouTube) i Władimir Putin (fot. Wikipedia)
reklama Za zestrzelenie pasażerskiego samolotu odpowiedzialność ponosi wyłącznie Kreml. Słuszne są postulaty Arsenija Jaceniuka, który wzywa do postawienia mocodawców separatystów przed trybunałem w Hadze.

To przestępstwo międzynarodowe, za które powinno się odpowiadać przed trybunałem w Hadze” – powiedział premier Ukrainy, Arsenij Jaceniuk. „Wszystkie czerwone linie zostały przekroczone. Ta wojna jest przeciwko Ukrainie i Europie. Po tym jak terroryści zestrzelili malezyjski samolot to jest również wojna przeciwko światu” – dodał.

Przypadek nie usuwa winy Moskwy

Wypowiedź ukraińskiego premiera jest całkowicie słuszna. Osoby, które są odpowiedzialne za śmierć niemal 300 cywilów to po prostu bandyci, którzy powinni zostać surowo osądzeni przez społeczność międzynarodową. Nie ma ponadto żadnych wątpliwości, o kogo tu chodzi: odpowiedzialność za zbrodnię ponosi przede wszystkim rosyjski prezydent Władimir Putin. Jak ujawniły nagrania przechwycone przez ukraińskie służby, separatyści, którzy najprawdopodobniej zestrzelili samolot, działali w ścisłej współpracy z rosyjskimi wojskowymi, wykorzystując dodatkowo sprzęt z Federacji. Tłumaczenia Putina, w myśl których katastrofa samolotu to wina Ukrainy, jest po prostu bezczelnym kłamstwem. To Kreml rozpętał konflikt na wschodzie i to Kreml cały czas ten konflikt podsyca i nadzoruje. Nawet jeżeli do zestrzelenia samolotu pasażerskiego doszło po prostu przez przypadek, przez zwykły, rosyjski bardak, to i tak wina spoczywa na osobach, które nieudolnym separatystom zaoferowały wyrzutnie rakiet i wojskowe wsparcie.

Działanie celowe jest prawdopodobne

Tymczasem nie jest wcale przesądzone, że do katastrofy doszło przez pomyłkę, a setki cywilów poniosło śmierć niejako w zastępstwie szeregu ukraińskich wojskowych. Wiadomo, że od dłuższego czasu Rosjanie w porozumieniu z niektórymi państwami Zachodu – zwłaszcza z Niemcami – starają się wywrzeć naciski na kijowski rząd, by skłonić go do szybszego zakończenia konfliktu. Od Poroszenki wymaga się, by zaprzestano prowadzenia militarnych działań, a motywuje się to chęcią uzyskania w regionie stabilnej sytuacji. Jest więc  możliwe, że zestrzelenie malezyjskiego samolotu to świadomy akt terrorystyczny, który ukierunkowany jest na zwiększenie presji na władze Kijowa. Opinia międzynarodowa przerażona rozmiarem tragedii mogłaby wymóc na Ukrainie wycofania żołnierzy ze wschodu, a tym samym oddania części swojego terytorium w ręce separatystów kierowanych przez Kreml. Dla Moskwy byłoby to rozwiązanie wręcz wymarzone. Zapis rozmów, które ujawniła ukraińska służba, pozornie temu przeczy. Nie trudno jednak przyjąć, że sami separatyści rzeczywiście myśleli, że strzelają do samolotu wojskowego; tymczasem wojskowi z Rosji byli w pełni świadomi, co dzieje się tak naprawdę i zamordowali setki cywilów rękami bojowników ze wschodu Ukrainy. W tym wariancie obie strony mają świetne alibi. Moskwa może mówić – zgodnie z prawdą – że samolot zestrzelili separatyści; separatyści mogą mówić – również zgodnie z prawdą – że nie wiedzieli, do czego mierzą.

Nadchodzi przełom?

Śmierć bez mała 300 cywilów z całego świata być może ukaże wreszcie społeczności międzynarodowej, z kim tak naprawdę ma do czynienia w osobach zarządców Kremla. Są to zwykli barbarzyńcy, gotowi mordować kogo popadnie dla realizacji imperialnych celów. Co gorsza barbarzyńcy ci wciąż przedstawiają się na forum światowym raz jako obrońcy idei samostanowienia narodów i pokoju, innym razem: jako ostatni wierni konserwatywnemu porządkowi opartemu na chrześcijaństwie. Te kłamstwa, które z dużą mocą uwidacznia wczorajsza tragedia, są jednak od wielu już lat tolerowane przez Zachód.

Przecież Kreml nie zabija od dziś; nawet konflikt na Ukrainie, w którym każdego dnia ludzie przelewają krew z woli Moskwy, to tylko jeden z wielu elementów zbrodniczej działalności Putina. Zachód tolerował wspieranie separatystycznych rządów w Naddniestrzu, tolerował inwazję przeciwko Gruzinom; tolerował liczne zabójstwa dokonywane w samej Rosji na zlecenie władz; wreszcie nie odwrócił się od Moskwy nawet po pełnej zagadek katastrofie smoleńskiej. Do wszystkich tych tragedii mogło dojść wyłącznie dlatego, że państwa Zachodu przedkładają własne interesy gospodarcze nad ludzkie życie. Gdyby w pierwszych dniach wybuchu konfliktu we wschodniej Ukrainie postawiono imperializmowi Putina tamę, to do wczorajszej tragedii nigdy by nie doszło. Zachód pozwolił moskiewskiemu tyranowi szaleć i składać ofiary demonowi władzy. Dziś ma kolejną, może już ostatnią szansę, by powiedzieć stop; by zatrzymać zbrodniarzy, którzy kierują separatystami na wschodzie Ukrainy. Pozostaje mieć nadzieję, że tym razem zdrowy rozsądek zatryumfuje nad chciwością i Władimir Putin wraz ze współpracownikami odpowiedzą za swoje zbrodnie.

Tadeusz Grzesik, Paweł Chmielewski

18.07.2014, 13:14

Komentarze (30):

Kilret Lip 18, 2014, 1:36 po południu

Bardzo prawdopodobne jest, że Putin zaprzedał duszę diabłu w zamian za możliwość władzy i teraz widzimy tego efekty. Smoleńsk, a teraz Kreml to są efekty jego diabelskiej przemiany. Historia lubi się powtarzać, Lenin i Stalin również zaprzedali swoje dusze szatanowi i zawsze kończyło to się demonicznymi tragediami. Pocieszające jest to, że ostatecznie zawsze wygra Pan Bóg.

Gerwazy.lato Lip 18, 2014, 1:59 po południu

Jestem zszokowany, że portal, który uchodzi katolicki nie boi się głosić takich poglądów, bez twardych dowodów. Owszem Rosja przyzwyczaiła już nas do tego, że jest zdolna do najgorszych rzeczy, ale to chyba troche za mało, żeby w takiej sprawie wydać osąd, jak niewiele jeszcze wiadomo. Ludzie zdolni do wszystkiego nie mieszkają niestety tylko w Rosji.
Rosja zaś nie miała chyba interesu w strąceniu tego samolotu, wiec jeśli to zrobiła to pewnie przez pomyłkę, natomiast Ukraińcy mieli interes jak najbardziej. Przypomina to sytuację w Syrii gdzie użyto gazu przeciwko cywilom, zaraz po deklaracji Obamy, że użycie takiej broni spowoduje interwencję USA w Syrii.
Podejrzane jest także, że kolejny raz chodzi o samolot Malezyjskich linii lotniczych. Trochę to wygląda tak jakby ktoś upiekł dwie pieczenie na jednym ogniu. To wygląda nawet ciekawiej niż scenariusz Casino Royale, gdzie główny zły bohater chciał wysadzić prototyp samolotu jakiejś firmy, żeby grać na giełdzie opcji na spadek akcji tej firmy.

PiotrZW Lip 18, 2014, 2:04 po południu

Ten tekst to zwyczajna frontowa agitka propagandowa. Nic jeszcze nie jest pewne oprócz tego, ze samolot spadł i ludzie zginęli. Rosjanie oskarżają Ukraińców, Ukraińcy oskarżaja Rosjan. I nie ma co psioczyć na Zachód, że nie reaguje. To taka natura Zachodu, że reaguje tylko tam, gdzi jego interesy są naruszane. W Odessie doszło do straszliwej zbrodni, ohydnej, świadomie zaplanowanej według schematu wołyńskiego, i co? Zareagował ktoś?

PiotrZW Lip 18, 2014, 2:07 po południu

A ten Trucizna Jacenik powinien dawno zostać stracony jako zbrodniarz wojenny za mordy na obywatelach wławsnego kraju, I za doprowadzenie - za amerykańskie srebrniki - do obecnej wojny. Mam nadzieję, że tego gnoja kiedys dopadną.

nederlanden Lip 18, 2014, 2:14 po południu

He, he ale lewicowa agitka. Bez dowodów, czerwony obrus i kula w łeb. Bolszewicka Fronda jak zwykle

pokaż więcej komentarzy

Najnowsze artykuły:

 
 
reklama

Najczęściej czytane

reklama

Najczęściej komentowane

reklama
reklama
facebook